PiS: Przewodniczący komisji knebluje opozycję
Nie radzi sobie z pracą szefa komisji śledczej i nie respektuje praw jej członków - takim przewodniczącym komisji śledczej ds. nacisków ma być Andrzej Czuma z PO. "Knebluje nam usta" - grzmieli posłowie PiS zasiadający w komisji, a Arkadiusz Mularczyk złożył wniosek o odwołanie Czumy z funkcji przewodniczącego.
- PiS: Wychodzimy, bo PO urządza farsę
- Nieudany zamach na szefa komisji ds. nacisków
- Posłowie pytają o finansowanie PiS z łapówek
- PiS paraliżuje komisję śledczą?
- Komisja do zbadania nacisków wybrana
- Były esbek rzucił posadę w Sejmie
- Durczok: PiS w opozycji kompletnie sobie nie radzi
- Kurski będzie badał naciski na służby
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawą przewodniczącego komisja ds. nacisków zajmie się na następnym posiedzeniu. Tak zdecydował sam Andrzej Czuma, który od samego początku dzisiejszego posiedzenie nie chciał zmieniać porządku obrad. I to właśnie zdenerwowało posłów PiS Jacka Kurskiego i Arkadiusza Mularczyka.
Obaj żądali wyjaśnień w sprawie Jerzego Stachowicza, byłego funkcjonariusza SB, który był ekspertem komisji. Kurski chciał usłyszeć od posła Jana Widackiego, który zgłosił Stachowicza na eksperta, w jakich okolicznościach została mu rekomendowana ta kandydatura. Zdaniem posła PiS, Widacki w licznych wypowiedziach stwierdził, że rekomendacji udzieliła ABW.
"Sprawa pana Stachowicza jest sprawą zamkniętą. Zrezygnował z uczestnictwa w komisji" - stwierdził Czuma.
Ale to nie przekonało posłów PiS. I Mularczyk zarzucił przewodniczącemu, że nie podając pod głosowanie wniosku w sprawie rekomendacji funkcjonariuszy ABW dla Jerzego Stachowicza, nie respektuje praw członków komisji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!