Rozmowa Tusk-Biden będzie pierwszym polsko-amerykańskim spotkaniem na tak wysokim szczeblu po wyborach prezydenckich w USA, które wyniosły do władzy Demokratę Baracka Obamę. Jak stwierdził szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak - podczas spotkania zostaną poruszone tematy m.in. tarczy antyrakietowej oraz sytuacji w Afganistanie.

Po spotkaniu z Bidenem Tusk ma wypowiedzieć się w trakcie debaty pod tytułem "NATO, Rosja, gaz ziemny i Bliski Wschód: przyszłość europejskiego bezpieczeństwa". W tym panelu wezmą udział też kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

Rangę tego wystąpienia podkreśla szef MSZ. "Fakt że na konferencji w Monachium będzie obecny polski premier i że będzie rozmawiał z czołowymi politykami, oznacza, że Polska jest pierwszoligowym graczem w Europie" - podkreślił Radosław Sikorski.

W Monachium zbiera się tu cały świat

Na monachijski szczyt mają przyjechać delegacje z ponad 50 krajów. Poświęcone bezpieczeństwu konferencje organizowane są tu od 1962 roku.

Dwa lata temu ówczesny prezydent Rosji Władimir Putin ostro zaatakował Stany Zjednoczone. W bardzo ostrych słowach zarzucił Waszyngtonowi dążenie do uzyskania statusu jedynego supermocarstwa. Przekonywał, że amerykańska polityka nie tylko nie ograniczyła liczby konfliktów, lecz doprowadziła do tego, że liczba ofiar na świecie jest o wiele większa.

Komentatorzy z całego świata mówili wtedy o powrocie do "zimnej wojny".