Oficjalnie Sikorski leci do Moskwy, żeby przygotować udział premiera Władimira Putina w obchodach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Reklama

Moment wizyty został starannie wybrany. Sikorski pojawi się w Moskwie zaledwie dzień przed szczytem w Pradze, gdzie spotkają się przywódcy Unii, Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Azerbejdżanu i Armenii właśnie po to, aby zainaugurować program Partnerstwa Wschodniego.

>>>Putin uczci w Polsce rocznicę wybuchu wojny

Kreml obawia się, że wspierany przez Polskę i Szwecję program doprowadzi do ucieczki sześciu republik byłego ZSRR spod kurateli Moskwy. "Rosja i Unia uzgodniły strategię bezpieczeństwa na naszym kontynencie. Uznano, że żaden kraj położony między Unią a Federacją Rosyjską nie będzie zmuszony do wybierania między integracją z Moskwą czy Brukselą. Mamy nadzieję, że zapisy Partnerstwa Wschodniego nie są sprzeczne z naszymi uzgodnieniami z Unią. Będziemy oczekiwali od ministra wyjaśnień" - mówi nam Dmitrij Polianskij, zastępca ambasadora Rosji w Warszawie.

Okazuje się więc, że dla Sikorskiego rozmowa z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem nie będzie łatwa. Polska uważa bowiem Partnerstwo Wschodnie za poważny krok właśnie w kierunku integracji Ukrainy czy Białorusi z Unią.

Czy minister ulegnie Rosjanom? "Nie wolno do tego dopuścić" - przekonuje nas Andrzej Nowak, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i znawca historii Rosji. "Partnerstwo to rzeczywiście próba powolnego wprowadzenia w krajach byłego ZSRR europejskich standardów demokracji i prawa, które Kreml traktuje jako cywilizacyjnie obce i których nie chce respektować. Jednak to już plan całej Unii, a nie tylko Polski i Szwecji. Dlatego Sikorski nie może tu pójść na żadne ustępstwa" - tłumaczy Nowak.

>>>Sikorski: Wizyta Putina musi być wyjątkowa

Rosjanie mają jednak narzędzia nacisku. Pierwszym sygnałem, czy chcą nadal kontynuować zbliżenie z Warszawą, zapoczątkowane po objęciu władzy przez Donalda Tuska, będzie przyjęcie szefa MSZ przez Władimira Putina.

Nie wiadomo też, czy Sikorskiemu uda się przekonać rosyjskie władze do bogatego programu wizyty Putina w Polsce na początku września. Sygnałem, że Rosjanie chcą rzeczywiście doprowadzić do przełomu w stosunkach z Polską, mogłoby być przemówienie rosyjskiego premiera w Sejmie. Ale na razie nic nie jest uzgodnione.

Rosja jest natomiast gotowa szybko zakończyć trwający od 20 lat spór o żeglugę na Zalewie Wiślanym. Z naszych informacji wynika, że Moskwa zamierza wprowadzić pełną swobodę ruchu statków przez Cieśninę Pilawską, także dla jednostek krajów trzecich.

"Mam nadzieję, że bardzo szybko dojdziemy do porozumienia w tej sprawie" - potwierdza Dmitrij Polianskij.