PSL i SLD razem w Sejmie przeciwko PO
PSL porzuci dziś swego koalicjanta. W debacie nad projektem PO o zniesieniu subwencji dla partii politycznych ludowcy poprą Lewicę, która przygotowała swój własny projekt. "To nie jest odwet na Platformie za stwierdzenie premiera Tuska o innych w PO i PSL standardach" - mówi DZIENNIKOWI Stanisław Żelichowski. "To próba budowania monopolu przez PO" - twierdzi z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- Schetyna: Sprawa z PSL jest zamknięta
- PSL nie może darować Tuskowi słów o standardach
- Partiom jeszcze nie odebrano dotacji
- PO zrobiła unik przed porażką
- Partyjny rozbiór Polski
- Koalicja i opozycja kłócą się o standardy
- Lewica i koalicja pojednały się w... lesie
- W koalicji obowiązuje lojalność
- Partie zostaną bez państwowego garnuszka?
- Platforma wie, jak obejść sprzeciw PSL
- Olejnik: Czemu wszyscy pieszczą się z PSL
- Rokita dziwi się Tuskowi, że nie ma standardów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie można mówić o żadnym odwecie PSL na PO, jeśli wszyscy są przeciwko propozycjom Platformy" - szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Zwraca uwagę, że PO swój projekt złożyła bez uzgodnienia z PSL, więc ludowcy nie czują się zobowiązani do popierania koalicjanta.
>>> PSL nie może darować Tuskowi słów o standardach
PSL nie podoba się pomysł całkowitego zawieszenia subwencji. Dlatego poprą projekt Lewicy, który przewiduje, że subwencje dla bogatszych partii zostaną ograniczone o połowę, a dla biedniejszych o 11 procent.
>>>PO i PSL pokłócą się w Sejmie o pieniądze
Żelichowski podkreśla, że całkiem dobrym pomysłem byłoby, by każdy obywatel płacił na rzecz partii kilka złotych. "Niech to będzie dwa czy pięć złotych" - proponuje. Przestrzega też, że jeśli subwencje będą zniesione, to jest groźba, że grupa biznesmenów po prostu kupi sobie jakąś partie. "Na to nie możemy się zgodzić, bo to będzie wątpliwe politycznie" - stwierdził.
Stanowcze "nie" ograniczeniu subwencji mówi PiS. "Nic takiego w Polsce się nie dzieje, żeby ograniczać demokrację. A to atak na demokrację" - mówił dziś prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Opozycja, nie dysponując środkami, nie będzie mogła patrzeć rządowi na ręce" - tłumaczył. I zarzuca Platformie, że ograniczając subwencje, chce zmonopolizować polską scenę polityczną.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!