Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Isakowicz-Zaleski: Jankowski to nie agent

2009-03-25 | Ostatnia aktualizacja: 22:33 | Komentarze: 0 | skomentuj
Isakowicz-Zaleski: Jankowski nie był agentem

Isakowicz-Zaleski: Jankowski nie był agentem Fot. Michal Rozbicki / Inne

"Ksiądz Jankowski był inwigilowany, represjonowany. Autentycznie mu wierzę. Jego przypadek pokazuje, jak nietrafione było zakończenie lustracji w Kościele" - ocenia ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. IPN twierdzi, że ksiądz Henryk Jankowski był kontaktem operacyjnym bezpieki.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski stwierdził w RMF FM, że z dokumentów wynika, iż ks. Jankowski nie był współpracownikiem tajnym, tylko był tzw. kontaktem operacyjnym, a są to dwie różne rzeczy. Mógł nie mieć w ogóle świadomości o tym, że ktoś go jako kontakt operacyjny traktuje.

>>> Ks. Jankowski to kontakt operacyjny SB

"Być może ksiądz Jankowski miał pewną świadomość, że wypełnia misję, natomiast na pewno nie był tajnym współpracownikiem i myślę, że tu się nie powinno go przedstawiać jako kogoś, kto donosił na kogoś" - mówi Isakowicz-Zaleski.

I tłumaczy księdza Jankowskiego. "Przede wszystkim mógł w ogóle nie wiedzieć, że Służba Bezpieczeństwa określa jako kontakt operacyjny >Delegat<, bo o tym nie informowano. W przypadku tajnych współpracowników było inaczej, więc tutaj może mieć dziś przekonanie słuszne, że nie posunął się za daleko. Zresztą te dokumenty jasno tego nie wyjaśniają" - mówi.

Za najczarniejszą postać z otoczenia księdza Popiełuszki Isakowicz-Zaleski uważa zastępcę sekretarza episkopatu, nieżyjącego już biskupa Jerzego Dąbrowskiego, który współpracował bardzo długo, był bardzo użyteczny.

"Służba Bezpieczeństwa pomagała mu w awansach kościelnych. To jest taki klasyczny przypadek. Był wielokrotnie w relacjach z Lechem Wałęsą, z episkopatem, z "Solidarnością" podziemną. Nigdy nie wyjaśniono, jaka to była rola, a szkoda, bo pełna analiza tych akt pokazałaby, jak Służba Bezpieczeństwa spenetrowała te relacje Kościół - "Solidarność" - wskazuje Isakowicz-Zaleski.

AGR
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «