"Składam wypowiedzenie, odchodzę z armii" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Skrzypczak. W rozmowie z nami generał stwierdził, że Klich skłamał twierdząc że przyznał się szefowi MON do błędu. "To było nadużycie ministra. Stwierdziłem jedynie, że wybrałem niewłaściwe miejsce do wyrażenia swojej krytyki" - powiedział Skrzypczak.

>>> Prezydent nie zdymisjonował Skrzypczaka

Wcześniej o przyszłości generała rozmawiali prezydent z ministrem obrony. "Minister Klich nie przyjechał do mnie z wnioskiem o dymisję. Bardzo się z tego cieszę, bo nie zamierzałem dokonywać zmiany" - powiedział Lech Kaczyński po zakończeniu tej rozmowy.

Gen. Skrzypczak najbliższe trzy miesiące zamierza spędzić na urlopie. Afera wokół jego przyszłości wybuchła po jego wywiadzie dla DZIENNIKA, w którym skrytykował on urzędników MON odpowiedzialnych za dostawy sprzętu dla żołnierzy w Afganistanie