MON wiedziało, że ma długi i kupowało dalej
Chociaż już w listopadzie Ministerstwo Obrony Narodowej wiedziało, że zabraknie mu około 3,5 miliarda złotych, jeszcze w grudniu podpisało dwa nowe i bardzo wysokie kontrakty. Tymczasem inni dostawcy MON, którzy wcześniej podpisali kontrakty z wojskiem, czekali na pieniądze. Wielu z nich czeka na nie do tej pory.
- Pusta kasa młodzieżówki Platformy
- Dług MON przekracza aż 3 miliardy złotych
- NIK prześwietli Ministerstwo Obrony
- Wielkie długi armii pokryje rezerwa premiera
- Rząd spłaci dług, chociaż mówi, że go nie ma
- Prezydent i PiS pytają rząd o brak pieniędzy
- Dziura budżetowa. Jest czy jej nie ma?
- Armii nie grozi bankructwo. Dług jest spłacany
- PiS do Schetyny: Co z pieniędzmi dla policji?
- Ministerstwo Obrony na skraju zapaści
- Pierwsze zadanie dla Czumy: oddłużyć sądy
- Choć MON ma długi, nie zaciska pasa
- MON nie ma pieniędzy i... drukuje kartki
- NIK zbada, jak rząd wydał pieniądze
- Konflikt interesów posła Komołowskiego
- Zakłady lotnicze przestały zatrudniać
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
17 grudnia sfinalizowano umowę na dostawę samolotów Bryza dla Sił Zbrojnych. Resort kupił w PZL w Mielcu (firma należąca do amerykańskiej spółki United Technologies Holdings) 12 takich maszyn za 635 mln zł.
30 grudnia resort podpisał z norweskim koncernem zbrojeniowym Kongsberg wart ponad 142 mln zł kontrakt na Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy Marynarki Wojennej - podaje "Rzeczpospolita".
To nowe fakty w sprawie, którą jako pierwszy opisał kilka dni temu DZIENNIK. Ustaliliśmy wtedy, że dług MON nie wynosi 1,8 miliarda złotych - jak przyznało samo ministerstwo - ale ponad 3 miliardy złotych.
>>>Dług MON przekracza aż 3 miliardy złotych
Tymczasem brakuje pieniędzy dla starych dostawców. Tylko wobec wobec polskiego koncernu zbrojeniowego Bumar resort obrony ma zobowiązania sięgające ponad 600 milionów złotych.
Związki zawodowe przemysłu zbrojeniowego już biją na alarm: sytuacja grozi utratą kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. Sprawą zajmie się w środę Sejmowa Komisja Obrony.
>>>NIK prześwietli Ministerstwo Obrony
Również Najwyższa Izba Kontroli przyjrzy się dziurze budżetowej w MON. Jeszcze w tym tygodniu przewodniczący sejmowej komisji obrony Janusz Zemke (SLD) złoży do NIK wniosek w tej sprawie - zapowiedział wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński. Także PiS chce wiedzieć, jak doszło do powstania dziury budżetowej w kasie państwa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!