Za powodzie odpowiada polski rząd
Nagła odwilż może doprowadzić do katastrofy. NIK alarmuje, że budowa ważnych dla minimalizowania zagrożenia zbiorników na południu kraju ślimaczy się, a Komisja Europejska wszczęła w tej sprawie postępowanie przeciwko Polsce.
- Groźna woda w Odrze. Bo Sikorski nie ratyfikował umowy
- Stabilizuje się poziom wody na rzece Noteć
- Woda podmywa domy. Lodołamacze płyną na ratunek
- Rząd ma program dla każdego
- Sposób na powódź? Pogłębianie Wisły
- Przeciwpowodziowe inwestycje opóźnione. Winni urzędnicy
- "Biblijny potop" w suchym kraju. Jest coraz gorzej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilka mazowieckich rzek przekroczyło stany alarmowe; podobnie na południu kraju. Służby antykryzysowe zapewniają, że nie ma poważnego zagrożenia powodzią. Ale nagłe ocieplenie może spowodować roztopienie się kry (na zbiorniku we Włocławku – 30 cm grubości) i błyskawiczne wystąpienie rzek z brzegów. – Monitorujemy sytuację, faktycznie niepokoi wysoki jak na tę porę roku stan wody – usłyszeliśmy w resorcie spraw wewnętrznych.
Jeśli dojdzie do powodzi, powtórzy się sytuacja z czerwca 2010 r. Żadna z dwóch kluczowych inwestycji, mających zapobiegać powodziom – jak wynika z raportu NIK z grudnia br. – nie będą ukończone w ciągu najbliższych lat. Chyba że Trybunał Sprawiedliwości, do którego Komisja Europejska w listopadzie skierowała sprawę przeciwko Polsce, nakaże natychmiastowe wdrożenie dyrektywy przeciwpowodziowej. Termin realizacji minął jesienią 2009 r., a Polska nie wywiązała się dotąd z zobowiązań.
Z 27 inwestycji Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej w dorzeczu Odry zrealizowaliśmy jedenaście, siedem nie zostało nawet rozpoczętych. Całość miała być zamknięta do 2012 r. – Opóźnienie względem planów już wynosi dwa lata – mówi rzecznik NIK Paweł Biedziak.
Urzędników z Biura Koordynacji Projektu przerosły kwestie prawne. Analizę stanu prawnego projektu zamówili dopiero w momencie, kiedy już zaczęli skupować okoliczne działki pod realizację inwestycji.
Opóźnienia mogą okazać się fatalne w skutkach nie tylko dla mieszkańców zagrożonych terenów, ale też dla budżetu. Chodzi o mechanizm finansowania inwestycji. Na wartą ponad 500 mln euro inwestycję dostaliśmy dotację z Unii oraz 345 mln euro w ramach dwóch kredytów: z Banku Światowego i Banku Rozwoju Rady Europy. Tyle że części z tych środków jeszcze nie wykorzystaliśmy, ale już płacimy za ich obsługę. – Płacimy za samą gotowość do przekazania kolejnych transz kredytu – wyjaśnia Biedziak.
Opóźnia się także budowa zbiornika Świnna Poręba, który w założeniach miał chronić przed zalaniem Wadowice i Kraków. Jak jest ważny dla tych miast, pokazała już tegoroczna powódź – niedokończona inwestycja zmniejszyła falę powodziową w Krakowie o 110 cm.
Choć zbiornik jest budowany na podstawie specjalnej ustawy, kolejni ministrowie finansów obcinają jego budżet rok w rok. – W 2006 i 2009 roku ograniczono te środki kolejno o 65 i 51 proc. – wylicza Biedziak.W efekcie na realizację inwestycji państwo wydało do tej pory 560 mln zł, czyli o połowę mniej, niż powinno. Rząd zapowiada, że inwestycję skończy do 2013 r., ale czy można mu wierzyć, skoro zbiornik jest budowany od 1986 r.
Jeszcze większe poślizgi mają inwestycje towarzyszące. Tu hamulcowym okazała się GDDKiA, która do tej pory nie wybudowała niezbędnych wiaduktów. A przecież żeby budować, na budowę trzeba najpierw dojechać.



























~inz.rolnik2011-06-20 09:50
Jeszcze musi wygrać wybory PO-Komunisci ,SB,UB, ponieważ Polacy musza dobrze dostać po tyłku zanim się opamiętają, oby nie było za późno, mam oryginalna mapę Libentrow-Molotow, dla popierających tuska i jego ekipę mogę wysłać jej zdjęcie na Mail , na to wygląda ze w przyszłości będzie aktualna.
~inz.rolnik2011-06-20 09:36
PO - Komunisci rozkradli Polske i nc nie zrobili , razem z Bolkiem puscili ludzi w kamachach, przezornie bo w czasie powodi sie przydadza.
~inz.rolnik2011-06-20 09:33
Co rok będzie gorzej , erozja wodna postępuje , człowiek nie pomaga przyrodzie
To głupia propaganda, ze ktoś nam niszczy przyrodę w górach, jak nie czech to Lech lub rus., i głupi w to uwierzy, to brak wody, brak zapór , te co wybudowali Niemcy to ze starości i na wskutek erozji już zniszczone, wszystkie zbiorniki i zagłębienia gdzie była magazynowana woda zamulone i zasypane, brak nowych zbiorników, brak owiec w górach.
W Polsce wszystkiemu jest winny ktoś, parki zniszczyły Czechy, to ze jesteśmy biedni i głupi to winni Grecy , Hiszpanie Kraje arabskie, ale my mamy dobry rząd z premierem potomkiem wermachtu , mamy postkomunistycznych dyrektorów niszczących parki.
Polacy zacznijcie myśleć przed szkodą.
PO- Komuniści są winni powodziom.
Najgroźniejsza dla polski powódź to PO powstałe (i nadal wzmacniane) z : PZPR , Unia Wolności – najwięcej ich w rządzie , Dawne UB i SB
~inz.rolnik2011-06-20 09:32
Tylko turystyczne regiony mogą uratować górską przyrodę przed zagłada przez niszczące przyrodę parki narodowe.
Powodzianie po odszkodowania do dyrektorów PN. Oni trzymają się dobrze swoich stołków.
Ratujmy przyrodę, góry dla ludzi i przyrody. Tylko likwidacja Parków Narodowych może uratować przyrodę i góry przywrócić dla ludzi.
~inz.rolnik2011-06-20 09:31
PO- Komuniści są winni powodziom.
Najgroźniejsza dla polski powódź to PO powstałe (i nadal wzmacniane) z : PZPR , Unia Wolności – najwięcej ich w rządzie , Dawne UB i SB
~inz.rolnik2011-06-20 09:29
Parki Narodowe winne płacić powodzianom odszkodowania
Aby ratować przyrodę i ludzi przed powodziami należy w rejonie Kopy i Śnieżki zabrać tereny niszczącemu przyrodę Karkonoskiemu Parkowi Narodowemu i utworzyć Karpaczki Rejon Turystyczny, przywrócić góry dla ludzi. W ramach turystycznego zagospodarowania gór ( wyciągi, schroniska nawet duże Hotele, małe rolnictwo ekologiczne- hodowla owiec), zająć się melioracja w górach, zastawy wodne, zbiorniki wodne jednocześnie wykorzystane jako elektrownie. Przyczyną powodzi są erozje wodne w górach , woda w czasie opadów spływa pionowo w dół, ziemia jak przed deszczem staje się natychmiastowo sucha. Roślinność i drzewa z powodu braku wody staje się słaba , podatna na złamania i wywrócenie przez wiatr albo po prostu zamiera. To wszystko dla tłustych posadek kilku ludzi i dla latania budżetu, rozpustników rządzących w Warszawie.
~Keton2010-12-29 20:17
Pamiętamy, że Tusk po objęciu władzy, zlikwidował wszystkie projekty antypowodziowe przygotowane przez PiS. Zniszczył też gotowe wsparcie finasnsowe na budowę wałów. Tusk zrobił to tylko dlatego, że projekty były autorstwa PiSu. Za powodzie i stratu ludności odpowida Tusk osobięcie.
~Tofik2010-12-29 17:29
re ups. Rzeczywiście coś jest na rzeczy. PO ciągłej indoktrynacji przez GWno Prwdę, TW-N24 i TOKefemy, wyznawcy jedynie słusznej PZPO mają taką wodę z mózgów, że im się uszami wylewa. Jeszcze trochę a zatopią nawet Tatry.
~ups2010-12-29 16:45
Wiecie dlaczego w Polsce sa powodzie? bo woda z POrąbanych mózgów wystepuje
~Wykrztałcona z durzego miasta .2010-12-29 16:04
A ja myślałam że to wina PISU ..
Tak mówiła w TVN pani Monika Olejnik .
A po co ona miała by kłamać,no po co.
Przecież Donald Tusk jest geniuszem ale nie jest jasnowidzem .
A Kaczyńscy jak tacy mondrzy ,to czemu tego nie przewidzieli.
Ech ten PIS , jakby nie oni to by nawet kryzysu nie było .
Wszystko przez nich .
Tak mówi pani Olejnik .
A po co ona miała by kłamać .
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!