Sprawa dotyczy postępowania na zakup dla polskiej marynarki wojennej 2 okrętów podwodnych . - powiedział na konferencji prasowej poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Dodał, że według wstępnych szacunków zamówienie to będzie opiewać na kwotę ok. 5 mld złotych.
PiS podejrzewa, że przy przetargu mogło dojść do korupcji. Jak powiedział poseł, przetarg jest prowadzony w taki sposób, aby wybrano dokładnie ten, a nie inny model okrętu podwodnego, od tego a nie innego dostawcy.
Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza też, że doszło do porozumienia politycznego polegającego na świadomym osłabieniu potencjału obronnego polskiej armii.
PiS oczekuje od Prokuratora Generalnego wyjaśnienia okoliczności. Oczekuje też od premiera zajęcia stanowiska w tej sprawie.
W trakcie konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości szef MON napisał na Twitterze, że nie zapadły jakiekolwiek decyzje w sprawie okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej, a intencją resortu obrony jest rozważenie jak największej palety możliwości w zakresie pozyskania okrętów podwodnych.
Posłowie Sasin i Kamiński mówią nieprawdę. Nie ma przetargu na okręt podwodny. Trwają prace nad wymaganiami operacyjnymi przyszłych okrętów.
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) listopad 27, 2013
Szef resortu Tomasz Siemoniak zarzucił posłom PiS mówienie nieprawdy. - napisał również na Twitterze minister obrony narodowej.
Na tym samym serwisie społecznościowych wypowiedział się też rzecznik ministerstwa Jacek Sońta. - napisał rzecznik MON.