Oświadczenie w tej sprawie zostało przesłane przez Biały Dom do zachodnich mediów. Czytamy w nim, że trwała obecność Stanów Zjednoczonych na lądzie, morzu i w powietrzu w Europie Wschodniej jest potrzebnym i właściwym wyrazem wsparcia dla sojuszników.

Ogłoszenie planów Białego Domu zbiega się w czasie z wizytą amerykańskiego prezydenta w Polsce. Zostały ujawnione właśnie w naszym kraju. Stany Zjednoczone stoją przy swych sojusznikach - tak, jak nasi sojusznicy stoją przy Stanach Zjednoczonych  - podano w komunikacie administracji prezydenta Obamy.

Amerykanie mają rozmieścić w Europie Środkowo-Wschodniej więcej żołnierzy i więcej sprzętu wojskowego. Będzie więcej sił lądowych i powietrznych, a do tego partnerska współpraca z Ukrainą, Mołdawią i Gruzją.

Prezydent Obama podczas konferencji prasowej z prezydentem Komorowskim mówił też, że "dalsze prowokacje" Rosji oznaczają "kolejne koszty", w tym sankcje. Do separatystów ze wschodu Ukrainy zwrócił się, by nie atakowali żołnierzy ukraińskich, złożyli broń i opuścili okupowane budynki.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział wcześniej, że będzie apelował o zwiększenie wydatków Polski na obronność do 2 procent PKB.