- powiedział Dominik Kolorz z "S", dodał że porozumienie było trudne. -- dodał.
Możecie spokojnie wracać do swoich domów, do swoich rodzin - apelował do protestujących.
Po błogosławieństwie i przemówieniach arcybiskupa głos zabrała Ewa Kopacz. - - powiedziała premier Kopacz w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Przed podpisaniem porozumienia między stroną rządową a górnikami podziękowała wszystkim za rozmowy i prace nad porozumieniem.
Premier Ewa #Kopacz: uchroniliśmy #KompaniaWęglowa przed upadłością, a pracowników przed utratą miejsc pracy
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) styczeń 17, 2015
Program naprawczy Kompanii miał być podzielony na 3 etapy. Od spółki miały zostać wyłączone kopalnie uznane za trwale nierentowne i przeniesione do Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. w celu wygaszenia działalności. Największym problemem w obecnych negocjacjach był los 4 kopalń, które miały być wygaszane. Chodzi o kopalnie: Brzeszcze, Sośnica-Makoszowy, Pokój oraz Bobrek-Centrum. Górnicy walczyli o utrzymanie miejsc pracy.
Informacja o porozumieniu między stroną rządową, a przedstawicielami górników, nie wystarczyła protestującym w Zabrzu. Górnicy wraz z rodzinami, związkowcami i mieszkańcami miasta zgromadzili się w sobotę przed budynkiem Domu Muzyki i Tańca. W manifestacji brało udział kilka tysięcy osób.
Doszło do starć z policją. Nikt nie został ranny.
- mówi asp.
sztab. Marek Wypych. W czsie protestów kilkudziesięcioosobowe grupy
manifestujących próbowały atakować policjantów. Jak podaje rzecznik
bezpiecznie jest także w Domu Muzyki i Tańca, do którego próbowali się
dostać manifeestujący.
Rzecznik dodaje, że czynności policyjne na mieście trwają.
Protesty w regionie trwały od 8 stycznia. Przyłączyły się do nich wszystkie kopalnie Kompanii Węglowej a także zakłady należące do Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. Solidarność ogłosiła pogotowie strajkowe w całym kraju. Związkowcy przeprowadzili kilka manifestacji w Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Gliwicach czy Zabrzu. Blokowali też drogi w regionie.