Poseł powiedział w Trójce, że w interesie narodowym Polski leży, aby Ukraina była wolnym i demokratycznym krajem. Jeśli obecny ukraiński rząd chce do tego doprowadzić, to należy mu pomóc - podkreślił Waszczykowski.

CZYTAJ TEŻ: Wielka Brytania wysyła żołnierzy na Ukrainę. Będą szkolić ukraińskie wojsko>>>

Gość Trójki przyznał jednak, że polska pomoc szkoleniowa będzie miała znaczenie symboliczne. Waszczykowski powiedział, że Ukraina nie jest w stanie powstrzymać rosyjskiej agresji. Aby ją zahamować, potrzebny jest zachodni nacisk i sankcje wobec Rosji. Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, Polska powinna się domagać takich działań na forum Unii Europejskiej i NATO.

Polityk podkreślił, że należy przekonać do nich także demokratyczne kraje pozaeuropejskie. Waszczykowski wyraził nadzieję, że prezydent Bronisław Komorowski w czasie swej wizyty w Japonii będzie nakłaniał ten kraj do przyłączenia się do nacisku na Rosję. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Mówiąc o ewentualnym zaostrzeniu sankcji nałożonych przez Zachód na Rosję Waszczykowski wyraził opinię, że kraj ten nie będzie w stanie się im przeciwstawić. Rosyjska gospodarka jest bowiem dużo słabsza od zachodniej. Rosja ustępuje tylko przed siłą i jeśli Zachód będzie działał stanowczo, to Rosja ustąpi - powiedział Witold Waszczykowski.

ZOBACZ TEŻ: Ławrow oskarża Zachód o brak dobrej woli w sprawie Ukrainy>>>

Polityk PiS zarzucił rządom Platformy Obywatelskiej, że od wielu lat prowadziły błędną politykę zagraniczną. Jeśli jednak PO przyzna się do błędów i zacznie działać na rzecz bezpieczeństwa Polski, to PiS będzie przy tym współpracował - zadeklarował Waszczykowski.

Gość Trójki powiedział, że projekt wspólnej polityki energetycznej Unii Europejskiej znacząco odbiega od propozycji Donalda Tuska. Chciał on bowiem wprowadzenia wspólnych zakupów surowców energetycznych, tymczasem obecny projekt tego nie przewiduje.

Polityk PiS oświadczył, że obecny rząd i prezydent nie załatwi sprawy pomnika katastrofy smoleńskiej. Dodał, że poruszono ją tylko ze względu na kampanię wyborczą. Waszczykowski podkreślił, że pomnik, upamiętniający prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ofiary katastrofy smoleńskiej, powinien stanąć jak najbliżej Pałacu Prezydenckiego. Aby tak się stało, potrzebna jest zmiana władzy - dodał gość Trójki.