Szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki na konferencji prasowej pogratulował Brytyjczykom, jak zaznaczył, niełatwej, ale odważnej decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej i przekonywał, że obecna UE to zły projekt. - Dzisiaj mówimy o tym, że UE w obecnym federalnym kształcie się kończy i bardzo dobrze, że się kończy, bo to zły projekt, bo to projekt, gdzie dominują najsilniejsi, bo to projekt, który zmierza do zmierzchu europejskich narodów - oświadczył Winnicki.

Wtórował mu członek zarządu Ruchu Narodowego Artur Zawisza, mówiąc: - Nie ma co się dziwić temu, że narody europejskie nie wytrzymały tej federalistycznej presji, presji przeciw suwerenności własnych państw (...) Brytyjczycy zaszli najdalej, mówiąc "nie" takiemu modelowi współpracy europejskiej, który dzisiaj proponuje Unia.

Według Zawiszy, Polacy powinni razem z innymi narodami środkowo-europejskimi zacząć tworzyć wspólną siłę "nowo europejską", która pokaże - jak mówił - jak może wyglądać pozytywna współpraca narodów europejskich.

Dla innego członka władz Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, Brexit to świadectwo zmiany paradygmatu w polityce unijnej. - Wszyscy ci, którzy mówili, że nie wyobrażają sobie państw europejskich poza UE, już dłużej tak nie będą mogli mówić, muszą rozpocząć realną dyskusję o tym, iż suwerenne państwa narodowe mają swoje miejsce w UE - stwierdził Bosak. Jednocześnie dodał, że w perspektywie Brexitu scenariusz obecności Polski poza UE zyskuje na realizmie i staje się scenariuszem, który będzie rozpatrywany bardzo poważnie.

Kolejny przedstawiciel RN Witold Tumanowicz zaznaczył, że liczy na to, że w najbliższej przyszłości również Polska opowie się za wyjściem z Unii Europejskiej. - My także, Polacy, musimy rozpocząć swój marsz niepodległości do Polexitu, musimy także rozpisać referendum i zdecydować o tym, by Polska także odzyskała w pełni suwerenność i niepodległość - mówił.

Jak dodał Winnicki, właśnie tego potrzebują narody Europy - "eurosceptycznego wstrząsu, żeby zmienić bieg historii, żeby zmienić ten eurofederalny prąd". Szef RN ocenił, że ewentualny rozpad UE nie będzie łatwym czasem, w tym dla Polski, ale będzie jednocześnie szansą na "zbudowanie polskiej siły".

Winnicki zaapelował także do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa Kukiz'15 Pawła Kukiza, żeby pozwolili eurosceptycznym posłom, którzy są członkami ich partii, swobodnie zabierać głos na temat wyjścia Polski z UE. - Unii na obecnym etapie nie da się zmienić, obecną UE trzeba po prostu zdemontować i zastąpić ją luźną współpracą suwerennych państw o charakterze gospodarczym - podsumował.

W czwartkowym referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej 51,9 proc. brytyjskich wyborców opowiedziało się za Brexitem. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

>>>Pracujesz lub masz firmę w Wielkiej Brytanii. Sprawdź,co Cię czeka!<<<