Podczas zarejestrowanej rozmowy Rosjanie, będący członkami państwowej komisji ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, już po zapoznaniu się z analizą miejsca zdarzenia oraz zapisu skrzynki głosowej przedstawiają dotychczas nieznany przebieg katastrofy smoleńskiej, sprzeczny z konkluzjami MAK oraz raportu Jerzego Millera - oświadczyła w czwartek Perkowska, wicedyrektor centrum operacyjnego MON.

Powiedziała, że Tusk nie przekazał tej informacji ani prokuraturze, ani komisji badania wypadków lotniczych, ani opinii publicznej, choć wiedział, że dezawuuje ona ustalenia MAK i komisji Jerzego Millera.

Na tym polega fundamentalne znaczenie tego materiału. Jeśli dziennikarz lub urzędnik państwowy znał ten materiał i nie poinformował o tym prokuratury, to działał na szkodę wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej - dodała Perkowska.

Zaznaczyła, że na taśmie zarejestrowano rozmowę nie tylko premierów Tuska i Putina, ale także ówczesnego ministra ds. nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej Siergieja Szojgu.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) opublikował raport w styczniu 2011 r., a komisja Jerzego Millera swój - w lipcu 2011 r.

W środę Antoni Macierewicz w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że waga nagrania ze spotkania z nocy 10 kwietnia 2010 r. jest olbrzymia; przesądza o fałszu raportów MAK i komisji Jerzego Millera. Według niego ten liczący około godziny i 25 minut materiał powinien być upubliczniony.

Samolot nie uderza w brzozę, nie odwraca się do góry kołami. Odwrotnie - samolot uderza podwoziem wypuszczonym o ziemię, wtedy następuje jego zapalenie się i odwrócenie - taki opis wydarzeń przedstawia pan Putin, a dodatkowo jeszcze mówi, że to jest taka sytuacja dramatyczna, bo gdyby on poleciał dalej, to by uderzył w zakłady lotnicze - mówił szef MON.

Macierewicz mówił, że "cały rząd ekspertów" udowadniał, iż "natychmiastowa śmierć, straszliwość zniszczenia samolotu, straszliwość zniszczenia ciał jest skutkiem tego, że samolot odwrócony, lecąc do góry nogami uderzył w ziemię", w dodatku "najsłabszą częścią". Tymczasem - według wersji pana Putina - uderzył najtwardszą, "pancerną" (...) częścią Tu-154. Więc mamy po prostu zupełnie inny obraz rzeczywistości, bez jego konfrontacji z tezą pana Millera nie da się badać tej tragedii - powiedział w wywiadzie.

Według niego cały materiał trwa ok. 1 godz. i 25 minut i nie jest tajny, ale ani prokuratura, ani komisja badania wypadków lotniczych nie dysponowały dotąd tym nagraniem.

Macierewicz zaznaczył, że Tusk "nawet nie raczył poinformować nikogo" o rozmowie z Putinem i Szojgu, w której obaj "mając już wiedzę z czarnych skrzynek, przedstawili przebieg katastrofy. Bardzo szczegółowo opisywali, jak do niej doszło" - mówił szef MON. Jak wskazał, z tego spotkania nie ma żadnych notatek ani żadnych dokumentów.

Tusk: Słowa Macierewicza ws. rozmowy z Putinem - szkodliwe dla Polski

Słowa szefa MON Antoniego Macierewicza na temat mojej rozmowy z Władimirem Putinem są bardzo szkodliwe dla Polski – powiedział w czwartek polskim dziennikarzom w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk .

Wszyscy wiedzą, że w trakcie tego spotkania były obecne kamery polskie i rosyjskie. Towarzyszyło nam wiele osób. To nie są już insynuacje, to są jakieś objawy bardzo ciężkiej politycznej patologii. Szczerze mówiąc nie chce mi się tego komentować. To jest przykre, bo bardzo szkodliwe dla Polski. Komentowanie Antoniego Macierewicza jest ponad moją cierpliwość. Nie jestem mentalnie przygotowany, żeby komentować działania tego człowieka – powiedział Tusk.

10 kwietnia 2010 r. rano w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, z prezydentem Lechem Kaczyńskim.