Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 30,2 proc. badanych, podczas gdy na znajdującą się na drugim miejscu Nowoczesną Ryszarda Petru – 20,1

– 30 proc. to jedne z niższych notowań PiS od powstania rządu. Wcześniej dwa razy partia rządząca miała podobnie słabe notowania: w czasie grudniowej kumulacji sporu o Trybunał, a potem wiosną. Jest mniej więcej na granicy swego żelaznego elektoratu, który od 2005 r. nigdy nie spadł poniżej 27 proc. – przypomina prezes IBRiS Marcin Duma. A prof. Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego z UKSW zauważa:  – Przy takim układzie wyników jak w sondażu to PiS wciąż wygrywa wybory i ma inicjatywę polityczną, ale nie ma samodzielnej większości. Może się więc porozumieć z Kukiz'15 i wtedy dysponuje nieznaczną większością, albo dobrać jeszcze PSL i mieć pełne bezpieczeństwo. Ale znając słabe koalicyjne zdolności PiS, taki wynik to dla nich problem.

Nad progiem wyborczym znalazły się także: PO – 16,7 proc., Kukiz’15 – 8,9 proc., SLD – 5,7 proc. i PSL – 5,1 proc.

Sondaż na zlecenie "Rzeczpospolitej" IBRIS przeprowadził 21 i 22 października.