We wtorek mija rok od wygranych przez PiS wyborów parlamentarnych. Wicemarszałek Sejmu, posłanka Nowoczesnej Barbara Dolniak oceniła na wtorkowej konferencji prasowej, że miniony rok pracy parlamentu, to przykład fatalnego roku, "w którym większość parlamentarna zrujnowała nie tylko prawo, ale zasady demokratycznego państwa".
- dodała.
Zapowiedziała, że Nowoczesna będzie sprzeciwiać się łamaniu zasad demokracji oraz "złym projektom ustaw". - zaznaczyła.
Wiceszefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła na konferencji, że miniony rok rządów PiS, to rok "chaosu, buty, arogancji i obłudy".
- mówiła Lubnauer o roku rządów PiS.
- dodała.
Członek zarządu Nowoczesnej Paweł Rabiej stwierdził, że politycy jego partii mają wrażenie "takiego zarządzania Polską przez lunatyków, osoby, które nie wiedzę dokąd zmierzają, jaki cel chcą osiągnąć".
Dodał, że Nowoczesna zarzuca politykom PiS niekompetencję i brak odpowiedzialności. - mówił.
Według Rabieja rząd premier Beaty Szydło obecnie "potyka się o własne nogi". - powiedział Rabiej.
Sekretarz klubu Nowoczesnej Monika Rosa powiedziała natomiast, że Nowoczesna była przez rok rządów PiS "twardą opozycją", m.in. kiedy PiS "zawłaszczał Trybunał Konstytucyjny" czy podczas czarnych marszów w obronie praw kobiet. - dodała.
Rok temu Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne, zdobywając 235 mandatów poselskich i 61 senackich, co pozwoliło na samodzielne rządy. PKW podała, że w wyborach do Sejmu PiS otrzymało 37,58 proc., PO - 24,09 proc., Kukiz'15 - 8,81 proc., Nowoczesna - 7,60 proc. a PSL - 5,13 proc. Frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 50,92 proc.; do Senatu - 50,91 proc.