Prezydent ocenił w wywiadzie, że należało skierować do dalszych prac w komisji projekty obu ustaw obywatelskich, a więc także propozycję środowisk lewicowych.
"Czarny protest" i aborcja
- mówił Andrzej Duda pytany o "czarny protest" oraz o to, czy liderzy PiS słusznie zareagowali w tak zdecydowany sposób, odrzucając szybko projekt Ordo Iuris.
Na pytanie, jak należałoby docelowo rozwiązać sprawę ochrony życia w Polsce prezydent odparł:
- dodał Andrzej Duda.
Na uwagę, że w ramach obecnego prawa też można je chronić prezydent zaznaczył, że "to także jest pytanie, czy da się to zrobić praktycznie". podkreślił.
Dziennikarze podczas rozmowy z prezydentem zauważyli, że "do konfliktu próbowano też wciągnąć" jego małżonkę.
"Moja żona w żadną awanturę wciągnąć się nie da"
- oświadczył.
Dopytywany o zarzuty "prasy liberalno-lewicowej" wobec jego żony, że ogranicza się do aktywności charytatywnej i społecznej oraz że milczy, prezydent zaznaczył, że te same media były bardzo niezadowolone z faktu, że to on wygrał wybory, więc zawsze będą krytyczne wobec tej prezydentury, w każdym jej wymiarze.
- podkreślił Andrzej Duda.
23 września projekt komitetu "Stop aborcji" zakładający całkowity zakaz i penalizację przerywania ciąży skierowany został do dalszych prac w komisji sprawiedliwości; posłowie odrzucili natomiast liberalny projekt komitetu "Ratujmy kobiety", który przewidywał możliwość aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży. Reakcją na decyzję posłów były tzw. czarne protesty w całym kraju. 6 października Sejm odrzucił obywatelski projekt komitetu "Stop aborcji".
Prezydent o stanowisku ws. Donalda Tuska: dziś za wcześnie, aby wykładać kart na stół
Decyzję w tej sprawie podejmie polski rząd. Proszę jednak pamiętać, że ostateczna decyzja zapadnie na forum unijnym. Dzisiaj nasze jednoznaczne opowiedzenie się za jakąś kandydaturą oznaczałoby przedwczesne wyłożenie kart na stół, ograniczyłoby to nasze możliwości negocjacyjne - podkreślił prezydent w wywiadzie dla "wSieci", który ukazał się w poniedziałek.
Na pytanie czy Donald Tusk dobrze służy Polsce na swoim stanowisku Andrzej Duda odparł:
Prezydent był też pytany czy Donald Tusk byłby groźnym kandydatem w walce o prezydenturę w roku 2020. podkreślił.