Tak, na pokładzie był syn marszałka. W delegacji wzięło udział około 30 parlamentarzystów. Za wyżywienie i transport zapłacili posłowie, a koszty rządowego samolotu pokryją Sejm i MSZ - przyznaje w rozmowie z "Super Expressem" posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska, która również znalazła się w składzie delegacji, która wybrała się między innymi na spotkanie z papieżem Franciszkiem.

Tabloid publikuje zdjęcia z wyjazdu Marka Kuchcińskiego z jednym ze swoich synów. Na jednej fotografii obaj siedzą przy fontannie di Trevi, na drugiej marszałek Sejmu całuje w dłoń papieża Franciszka. Obok stoi syn Kuchcińskiego.

"Super Express" wyjaśnia, że bezskutecznie próbował dowiedzieć się, kto zapłacił za podróż syna i ile kosztowała ta wycieczka. Jak podkreśla, nie udało się uzyskać odpowiedzi na ten temat ani w biurze prasowym Sejmu, ani u samego marszałka, którego telefon - według relacji dziennikarzy tabloidu - milczał przez cały dzień. Biuro prasowe poprosiło jedynie o więcej czasu na odpowiedź, uzasadniając to "szczegółowością pytań".