Sadurska przemawiała z mównicy sejmowej 21 listopada 2013 roku. Bardzo krytycznie oceniała obsadzanie działaczy partyjnych na stanowiskach w spółkach i instytucjach państwowych. mówiła wówczas jeszcze posłanka PiS.
ganiła obecna szefowa Kancelarii Prezydenta RP.
21 listopada 2013 r. - posłanka Małgorzata Sadurska krytycznie o partyjnych działaczach, obsadzanych w spółkach i instytucjach państwowych. pic.twitter.com/ucUSRQUqZ8
— Dariusz Pocztowski (@DarioPocztowski) 5 czerwca 2017
Z kancelarii do PZU?
W niedzielę PAP poinformowała, że według nieoficjalnych informacji Małgorzata Sadurska może zostać wiceprezesem PZU. Jej powołanie może nastąpić już w najbliższym tygodniu.
Rozmówcy PAP przypomnieli, że kilka dni temu z funkcji wiceprezesa PZU zrezygnował b. poseł PiS Andrzej Jaworski, w związku z tym Sadurska może zająć jego miejsce w zarządzie spółki.
PZU informowała w komunikacie z 29 maja, że przyczyną rezygnacji Jaworskiego "jest realizacja zadań nakreślonych w czasie powołania na Członka Zarządu PZU SA w dniu 13 maja 2016 roku".
Kancelaria Prezydenta nie chciała w niedzielę komentować sprawy ewentualnego przejścia Sadurskiej do PZU.
Wcześniej informację o tym, że szefowa KPRP może wejść do zarządu PZU podało w niedzielę Radio Zet.
"Rewelacje medialne"
W poniedziałek rzecznik rządu został zapytany przez dziennikarzy, czy może potwierdzić informacje o nominacji Sadurskiej na stanowisko we władzach PZU.
powiedział Bochenek.
dodał rzecznik rządu.
Dopytywany o opinię premier Beaty Szydło na temat kandydatury Sadurskiej na stanowisko wiceprezes PZU oraz jej kompetencji do zasiadania w tej spółce, Bochenek zaznaczył, że "pani premier nie prowadzi polityki kadrowej w spółkach".
mówił rzecznik rządu. Dodał, że premier Szydło "prowadzi politykę kadrową w polskim rządzie".
Na uwagę jednego z dziennikarzy, że PZU podlega obecnie "całkowitemu nadzorowi" szefowej rządu i to ona jest tu osobą decyzyjną, odpowiedział: "Ale pani premier Beata Szydło nie podejmuje decyzji co do tego, kto będzie zasiadał w organach spółek; nie ma takich kompetencji".
W związku z likwidacją Ministerstwa Skarbu Państwa od stycznia weszła w życie ustawa o zasadach zarządzania mieniem państwowym oraz przepisy wprowadzające ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Na mocy ustawy wykonywanie praw z akcji Skarbu Państwa powierzono premierowi, który może przekazać realizację tych uprawnień np. innemu członkowi Rady Ministrów, pełnomocnikowi rządu. Pod koniec kwietnia premier poinformowała, że pełni nadzór nad spółką Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Szefowa rządu powiedziała wówczas, że skorzystała ze swoich uprawnień i uznała, że "dla dobra funkcjonowania spółki to będzie korzystne i taka decyzja została podjęta".
Bochenek pytany w poniedziałek, czy jeśli obecna szefowa Kancelarii Prezydenta trafi do zarządu PZU, taka decyzja spotka się z aprobatą szefowej rządu, odpowiedział, że nie da się wciągnąć w taką dyskusję. powtórzył rzecznik rządu.
W odpowiedzi na uwagę dziennikarza, który zwrócił uwagę, że ewentualne powołanie Sadurskiej na wiceprezesa PZU przypominać może wybór Igora Ostachowicza - znajomego ówczesnego premiera Donalda Tuska - do zarządu Orlenu, która to decyzja była krytykowana przez polityków PiS, w tym m.in. przez obecną szefową kancelarii premiera Beatę Kempę, Bochenek zaznaczył, że nie lubi dywagować.
mówił.
Rzecznik rządu był też pytany, czy ma wiedzę o tym, czy szefowa Kancelarii Prezydenta dostała propozycję pracy w PZU. odpowiedział.
stwierdził Bochenek.
Według informacji PAP, powołanie Sadurskiej do władz PZU może nastąpić już w tym tygodniu. Rozmówcy PAP przypomnieli, że kilka dni temu z funkcji wiceprezesa PZU zrezygnował b. poseł PiS Andrzej Jaworski, w związku z tym Sadurska może zająć jego miejsce w zarządzie spółki.
PZU informowała w komunikacie z 29 maja, że przyczyną rezygnacji Jaworskiego "jest realizacja zadań nakreślonych w czasie powołania na Członka Zarządu PZU SA w dniu 13 maja 2016 roku"