W sobotę wieczorem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej; usiadło na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki. Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu.

Jeżeli ktoś chce maszerować, niech maszeruje, na tym polega demokracja, jeżeli ktoś nie chce maszerować z tymi, którzy maszerują, to niech sobie zrobi swój marsz i niech sobie maszeruje swoim marszem, ja mu się pod nogi rzucać nie będę, ani Michnikowi ani na marszach smoleńskich - powiedział w radiowych Sygnałach Dnia lider Kukiz'15.

Z jednej strony częstotliwość organizowania miesięcznic (smoleńskich) może być irytująca dla ludzi, którzy mają postawę przeciętną i od polityki są daleko, ale z drugiej strony rzucanie się pod samochód człowiekowi - mówię o Wawelu - który jedzie na grób brata to jest bandytka, to jest niedopuszczalne - zaznaczył Kukiz.

Dodał również, że ma dość "teatru, który jest robiony wokół tak bolesnej sprawy jak dramat blisko 100 osób i ich rodzin". - Ja mam różne zdanie o np. marszach równości, czarnym proteście i tak dalej, ale w życiu by mi do głowy nie przyszło by rzucać się pod samochody - podkreślił.

Kukiz: Referendum ws. uchodźców powinno odbyć się jak najszybciej

Klub Kukiz'15 zaproponował prezydentowi, żeby w referendum dotyczącym konstytucji znalazło się także pytanie o przyjmowanie w Polsce uchodźców. Prezydent zaznaczył, że nie jest zwolennikiem łączenia referendum ws. konstytucji z kwestią uchodźców. Powiedział jednak, że referendum w kwestii przyjmowania uchodźców mogłoby się odbyć razem z wyborami parlamentarnymi w 2019 r.

Niestety nie możemy, powiem prowokacyjnie, postawić prezydenta pod murem, ponieważ nie mamy jeszcze zebranych 500 tys. podpisów. Wczoraj podpisy były liczone, jest ich ponad 400 tys. Także ok. 100 tys. brakuje - powiedział Kukiz w Programie I Polskiego Radia.

Mam nadzieję, że pozytywny wynik referendum, czyli niezgodę Polaków na przyjmowanie tych bliżej nieokreślonych ludzi z tzw. kwot, których często ciężko nazwać uchodźcami, byłby taką pozytywną kartą przetargową przy rozmowach z Unią, bo żadna Platforma, żaden PSL, PiS czy Kukiz nie może narzucać narodowi co jest dobre a co złe - podkreślił lider Kukiz'15.

W poniedziałkowym wywiadzie dla "Super Expressu" prezydent Andrzej Duda podkreślił, że "polski rząd absolutnie nie zgadza się na żadną relokację uchodźców" i ma w tym jego "pełne poparcie".

W 2019 r. mamy nowe wybory parlamentarne, nie wiemy, kogo wybiorą Polacy, nie wiemy, jaki będzie nowy rząd, dlatego chcę, żeby przy tych wyborach Polacy odpowiedzieli właśnie na to pytanie, czy zgadzają się na taką przymusową relokację, czy nie. Takie referendum zarządzę właśnie w dniu wyborów parlamentarnych, ponieważ to najbardziej odpowiedni moment. Rozmawiałem już na ten temat z marszałkami Sejmu i Senatu - poinformował prezydent.