Cimoszewicz stwierdził, że Polska zrzekła się odszkodowań za straty wojenne, choć stało się to w czasie, kiedy nie była w pełni niezależna. Przypomniał, że doszło do tego w związku z naciskiem Związku Radzieckiego, przyznał, że nie ma na ten temat kompletu wymaganych dokumentów. Ale dodał, że przez kolejne 60 lat po wojnie wszystkie rządy - zarówno PRL, jak i III RP - nie podnosiły tego tematu. W związku z tym - jak stwierdził - sytuacja prawno-międzynarodowa jest taka, że żadne odszkodowania nam nie przysługują.

- Kaczyński lekceważy fakty historyczne, Polska oficjalnie zrzekła się reparacji wojennych. To prawda, że okoliczności tego były niejasne, że nie ma dokumentów, ale przez 60 lat wszystkie kolejne rządy PRL i III RP zachowywały się w ten sposób, że nie występowały z kolejnymi roszczeniami. Z prawnego i międzynarodowego punktu widzenia nie mamy żadnego tytułu do domagania się takich reparacji. Jeśli rząd pisowski podjął tę kwestię, oznacza to, że świadomie dąży do niezwykle poważnego konfliktu politycznego z Niemcami - podsumował Cimoszewicz.

Kaczyński o reparacjach

O tym, że Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań za straty z czasu II wojny światowej, Jarosław Kaczyński mówił w czasie swego wystąpienia na Kongresie Zjednoczonej Prawicy w ostatnią sobotę.

- Historycznie rzecz biorąc, trzeba sobie przypomnieć i warto, żeby o tym pamiętali nasi krytycy z Zachodu, że Polska była pierwszym krajem, który zbrojnie przeciwstawił się niemieckiemu hitleryzmowi, a 17 dni później zostaliśmy zaatakowani także przez inny, ludobójczy totalitaryzm, przez Związek Sowiecki - powiedział Kaczyński.

- Pojawia się pytanie - czy otrzymaliśmy za to, za te gigantyczne szkody, których tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś, straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do odrobienia, to trzeba 5, czy 7 pokoleń, żeby to nadrobić - jakikolwiek odszkodowanie? Nie - podkreślił prezes PiS.

Jak dodał, jest pytanie, czy wobec tego historycznie rzecz biorąc nie mamy pewnych moralnych praw. Ocenił, że tutaj jest nie tylko historia, ale także prawo.

- Polska się nigdy nie zrzekła tych odszkodowań. Ci, którzy tak sądzą są w błędzie. Powinni wziąć pod uwagę kontekst ekonomiczny. Polska otworzyła swój rynek na 12 lat przed wejściem do Unii Europejskiej. Środki przedakcesyjne były, ale były dość ubogie i przyszły dużo, dużo później - mówił Kaczyński, który wątek ten poruszył w kontekście obecności Polski w Unii Europejskiej.