Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk zjechał pod ziemię

3 grudnia 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie ginie tradycja gospodarskich wizyt w terenie. W przeddzień święta Barbórki Donald Tusk zawitał w kopalni węgla "Bobrek" w Bytomiu, tej samej, którą we wrześniu wizytował Jarosław Kaczyński. Premier odwiedził pracujących na głębokości 726 metrów górników. Potem już na powierzchni uspokajał, że polski węgiel nie będzie kłopotem, tylko szansą.

Kopalnię "Bobrek" premier Tusk wybrał nieprzypadkowo. 13 września - jeszcze przed wyborami - w tym samym miejscu z górnikami spotkał się ówczesny premier Jarosław Kaczyński.

Premier nie zjechał jednak do sztolni w garniturze. Rano Donald Tusk dostał w szatni niezbędny do zjazdu pod ziemię ekwipunek: lampy, pochłaniacz dwutlenku węgla, aparat tlenowy, okulary ochronne, rękawice i kask. Ubrany jak inni górnicy w jasny strój i gumowe buty, Donald Tusk zjechał windą 726 metrów pod ziemię.

Po spotkaniu z pracownikami kopalni premier Tusk - już na powierzchni i w garniturze - zapewniał, że nikt nie kwestionuje emerytur pomostowych dla górników. Dodał, że nie wolno też zapomnieć o innych grupach społecznych. "O grupach, które w walce o emerytury nie są tak skuteczne jak górnicy" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj