Oto tajna broń Leppera w seksaferze
Nie nowi świadkowie, nie ekspertyzy kodu DNA, a karty, które wypełniał jego sejmowy kierowca - to broń Andrzeja Leppera w seksaferze, pisze "Super Express". Z dokumentów ma bowiem wynikać, że szef Samoobrony nie mógł uprawiać seksu z Anetą Krawczyk, bo... był wtedy gdzie indziej.
- Aneta Krawczyk oskarżona o oszustwa
- Andrzej Lepper dotarł na Księżyc
- Śledczy: Aneta Krawczyk ukradła 60 tysięcy
- Łyżwińska: Mam nowe dowody, że Krawczyk kłamie
- Prokuratorzy chcą oskarżyć Anetę Krawczyk
- Lepper: Prokurator może zupy nagotować
- Policja nie zabrała broni Łyżwińskiemu
- Lepper i Łyżwiński idą pod sąd
- Aneta Krawczyk została feministką
- Lepper musi meldować się na policji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Niebawem wszyscy przekonają się, jak wiarygodna jest pani Aneta Krawczyk. I ile jest prawdy w tym, co mówi" - zapowiada Andrzej Lepper.
Krawczyk podaje dokładne daty i miejsca spotkań z szefem Samoobrony. Zwłaszcza tych spotkań, w czasie których - jak twierdzi kobieta - były wicepremier wykorzystał ją seksualnie. Ale z kart sejmowego kierowcy Leppera ma wynikać, że szef Samoobrony jeździł wtedy po kraju - dowiedział się "Super Express". I taka najpewniej będzie linia obrony byłego wicepremiera przed sądem.
Andrzej Lepper usłyszał już dwa zarzuty w seksaferze - wykorzystania seksualnego Anety Krawczyk oraz molestowania młodej działaczki Samoobrony z Lublina. Jeszcze w styczniu może być oskarżony.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!