Szef "Solidarności": Wałęsy nie trzeba bronić
NSZZ "Solidarność" nie obróci się przeciwko swojemu dawnemu przywódcy, mimo że część działaczy zgadza się z wnioskami autorów książki o kontaktach Lecha Wałęsy z SB. Jednak przewodniczący związku nie przesądza, czy jego poprzednik był agentem "Bolkiem", czy nie. "Dla mnie autorytet pana prezydenta nie pozostawia cienia wątpliwości" - mówi dziennikowi.pl Janusz Śniadek.
- Schetyna: Było zlecenie polityczne na Wałęsę
- Co napisali historycy IPN o "Bolku"
- "Wałęsa jawi mi się jako taki marny krętacz"
- Tusk: Atak na Wałęsę zlecili Kaczyńscy
- Kwaśniewski: Teczki Wałęsy były czyszczone
- Kaczyński: Ta książka nie jest mi potrzebna
- Kaczyński: Tusk, opanuj się
- "Bolek" - być może, bohater - na pewno
- Krasowski: Nie ma sporu o "Bolka"
- Szef TVP do Wałęsy: Trzeba było przyjść do studia
- Abp Gocłowski: Książka IPN krzywdzi naród
- Wałęsa pisze nową autobiografię
- Tusk: Powiem Wałęsie, że nie jest sam
- Impreza u Wałęsy w cieniu "Bolka"
- Były esbek: Wałęsa brał 2 tys. zł miesięcznie
- Były stoczniowiec: Wałęsa na mnie donosił
- "Nagrałem Wałęsę, który przyznaje się do współpracy z SB"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Janusz Śniadek zastrzega, że "Solidarność" nie zamierza na razie oficjalnie występować w obronie Wałęsy, po zawartych w wydanej przez IPN książce oskarżeniach, jakoby w latach 70. był agentem "Bolkiem".
"Powaga jego osoby i powaga związku nie pozwala na to, żeby mieszać się w to całe zamieszanie, awanturę i szarpaninę ludzi kłócących się na słowa" - podkreśla w rozmowie z dziennikiem.pl szef związku.
Przewodniczący "Solidarności" nie wyklucza jednak, że po zapoznaniu się z książką związek podejmie jakieś działania. "Jeśli uznamy, że ona zobowiązuje nas do zabrania głosu, to ten głos zabierzemy. Ale dopiero po przeczytaniu książki przez ludzi <Solidarności>" - mówi.
Jak dodaje, wystąpienie w czyjejś obronie oznacza, że ktoś tej obrony potrzebuje. Tymczasem Wałęsa nie jest w takiej sytuacji. "Nie zdarzyło się nic takiego, żeby go bronić" - mówi Śniadek.
"Pan prezydent Wałęsa dowiódł swoim życiem, kim jest. I tego nic nie zmieni. Zasługuje na szacunek i wdzięczność" - dodaje Śniadek.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!