Merkel nie przyjedzie, ale zapuka Tusk
Premier Donald Tusk prawdopodobnie pojawi się jednak 11 listopada na gali u prezydenta z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości. Na imprezę do Teatru Wielkiego w Warszawie wybierze się szef MSZ Radosław Sikorski. Zabraknie za to kanclerz Niemiec Angeli Merkel - pisze DZIENNIK.
- Merkel nie będzie na prezydenckiej gali
- Goście prezydenta napiją się wódki
- Prezydent: Nie założę fraka. Jestem za niski
- Prezydent nie zaprosił premiera na bal
- Bp Płoski: Wolność wpisana w dusze Polaków
- Olejniczak: Niech prezydent siedzi w domu!
- Szykuje się skandal na 11 listopada
- Premiera nie będzie na balu u prezydenta
- Prezydent: Nikogo na siłę nie ciągnę na bal
- Rolling Maryla i bojkotujący Grześ
- Prezydent przyjmie gości po królewsku
- Kaczyński: Wałęsa musi najpierw przeprosić
- Sikorski: Polityka rosyjska to nasz sukces
- Dzika zawiść Carli Bruni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To właśnie minister spraw zagranicznych przyznał nam, że Donald Tusk dał ministrom wolną rękę w podjęciu decyzji, czy mają wybrać się na galę. Premier sam wcześniej tego nie planował. Teraz jednak zmienił decyzję. "Ja idę na galę i z tego, co wiem, premier też idzie" - powiedział Radosław Sikorski.
Szef dyplomacji tłumaczy swoją obecność wagą wydarzenia. "90-lecie odzyskania niepodległości jest radosnym świętem" - mówi. Zwraca też uwagę, że warto pokazać gościom z zagranicy, że w takich sprawach jesteśmy zgodni. "Trzeba pokazać naszą jedność narodową. Nie ma nic bardziej naturalnego, by niezależnie od podziałów politycznych w ten dzień być razem" - tłumaczy.
Na galę Sikorski wybiera się bez żony, ale tak jak napisano w zaproszeniu - w stroju wieczorowym. Przypnie do niego otrzymany niedawno medal 1000-lecia Litwy. Szef MSZ nie wie, czy inni ministrowie wybierają się na galę. Wicepremier Waldemar Pawlak ma podjąć decyzję w poniedziałek. Jak ustaliliśmy, ministrowie kultury i obrony wybrali natomiast alternatywne imprezy. Bogdan Zdrojewski nie pojawi się na prezydenckim koncercie, choć obok prezydenta patronuje imprezie. "W tym czasie minister będzie otwierał Arkady Kubickiego na Zamku Królewskim" - dowiadujemy się w jego gabinecie politycznym. Zamierza jednak spotkać się z prezydenckimi gośćmi wcześniej, podczas śniadania i otwarcia wystawy na zamku.
Szef MON Bogdan Klich pójdzie na koncert z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, ale inny - organizowany w warszawskim Teatrze Polskim przez jego resort i Dom Żołnierza Polskiego. "Najpierw zakładaliśmy, że koncert odbędzie się o godz. 17, ale musieliśmy przełożyć termin, ponieważ prezydent chce o 17 wręczyć nominacje generalskie. W związku z tym przesuwamy go na godz. 18" - mówi DZIENNIKOWI Anna Woroniecka, kierownik administracyjny Teatru Polskiego.
We wręczeniu nominacji musi uczestniczyć minister obrony. Czy MON specjalnie zorganizował koncert w tym samym dniu? Jak ustaliliśmy, wojskowa impreza była zaplanowana dużo wcześniej niż prezydencka - salę w Teatrze Polskim rezerowano już w styczniu 2008 r. O gali prezydenckiej mówi się od września.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!