"Młodość rozumiem, temperament rozumiem, ale polityk na takim szczeblu powiedział jednak o jedno słowo za dużo" - stwierdził poseł PSL Eugeniusz Kłopotek w TVN 24. Zapytany, czy szef rządu powinien wyciągnąć wobec Nowaka konsekwencje, stwierdził: " Powinien mu trochę pan premier tyłeczek przetrzepać".

W piątek Sławomir Nowak w Radiu RMF powiedział, że jeśli euroobligacje pojawią się na rynku, to utrudnią Polsce sprzedaż papierów dłużnych, które łatają nasz deficyt budżetowy. "To oznacza, że możemy nie sfinansować swoich długów. A to oznacza bankructwo" - powiedział szef gabinetu politycznego premiera.

Sławomira Nowaka bronił szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. "Może użył mocnego słowa, ale starał się przedstawić skalę zagrożenia" - powiedział.

Oburzenia słowami Chlebowskiego nie krył poseł PiS Tadeusz Cymański. "My za takie słowa bylibyśmy rozjechani" - stwierdził. "Mówienie o grożącym bankructwie to bardzo nieodpowiedzialna wypowiedź" - wtórował mu prezydencki minister Michał Kamiński.