Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Tusk powalczy o komisarza i dotacje

2009-09-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:01 | Komentarze: 0 | skomentuj
Tusk zaczyna walkę o Lewandowskiego i dotacje

Tusk zaczyna walkę o Lewandowskiego i dotacje Fot. Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

17 września w Brukseli Donald Tusk spotka się z Jose Barroso, aby przekonać go do przyznania Januszowi Lewandowskiemu teki rynku wewnętrznego albo konkurencji w Komisji Europejskiej. Jednak jego prawdziwy cel jest inny: zarezerwowanie dla polskiego kandydata spraw budżetowych, co pomoże utrzymać, także po 2014 r., sowite dotacje z Unii.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mikołaj Dowgielewicz, minister ds. europejskich, nie ma wątpliwości: "W walce o rozdanie tek w nowej ekipie Barroso priorytetem jest dla nas rynek wewnętrzny, a jeśli tego się nie da, to konkurencja" - mówi DZIENNIKOWI. Dopiero na kolejnych miejscach wymienia politykę przemysłową albo budżet.

Skąd takie preferencje?

"Polska mierzy najwyżej jak tylko można. W dwóch pierwszych obszarach Komisja ma najwięcej kompetencji" - tłumaczy Piotr Kaczyński, ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS).

Wiosną tego roku, gdy prezydent Francji Nicolas Sarkozy planował serię dotacji dla rodzimego przemysłu samochodowego i inne protekcjonistyczne inicjatywy, Donald Tusk mocno zaangażował się w obronę spójności rynku wewnętrznego. Przyznanie Lewandowskiemu tej właśnie teki miałoby być dalszym ciągiem tej kampanii, a przy okazji gestem wobec polskich przedsiębiorców, którzy coraz bardziej liczą na rozwój eksportu w całej Europie.

Ale to tylko oficjalna strategia. Większość brukselskich ekspertów jest bowiem zgodna, że teka rynku wewnętrznego jest poza zasięgiem Polski. Dlaczego? Bo nasz kraj nie należy do strefy euro. A wiele dyrektyw związanych ze wspólnym rynkiem, jak choćby usługi bankowe, dotyczą wyłącznie państw dzielących wspólny pieniądz.

Znikome są też szanse, aby Janusz Lewandowski zajął się konkurencją. Tu Polska strzeliła sobie w stopę, przedłużając rozwiązanie problemu stoczni. Trudno spodziewać się, aby kandydat z naszego kraju rozstrzygał o sprawie, która nabrała tak dużego ładunku emocjonalnego i politycznego.

W Brukseli coraz części mówi się wręcz o utrzymaniu na kolejną kadencję Holenderki Neelie Kroes. Pani komisarz pokazała, że potrafi twardo bronić równych warunków gry rynkowej przed naciskami nawet największych koncernów.

Pozostaje więc przemysł i budżet. Ta pierwsza teka będzie w przyszłej komisji jedną z kluczowych. Kryzys pokazał, że Unię czeka głęboka restrukturyzacja wielu gałęzi przemysłu. Inaczej nie przetrwają konkurencji Chin i innych krajów wschodzących. Jednak Donald Tusk wolałby dla Polaka uzyskać tekę budżetu. Dzięki temu w nowej perspektywie finansowej po 2014 r. mamy utrzymać największe w całej Europie dotacje Unii: około 10 mld euro rocznie.

"To jest klasyczna zagrywka pokerowa. Chodzi o to, aby mierzyć możliwie jak najwyżej i potem łaskawie ustąpić na z góry upatrzone pozycje. Tusk mówi o rynku wewnętrznym, ale tak naprawę myśli o budżecie" - analizuje Piotr Kaczyński.

16 września Parlament Europejski powinien zatwierdzić na drugą kadencję Jose Manuela Barroso. Tak w piątek zapowiedział szef europarlamentu Jerzy Buzek. Już następnego dnia Tusk chce się spotkać z Portugalczykiem, aby omówić zakres obowiązków polskiego komisarza. Ale ustalenia z tych rozmów nie wypłyną jeszcze wtedy na zewnątrz. Z ogłoszeniem składu i podziału kompetencji w swojej ekipie Barroso zaczeka bowiem, aż odbędą się wybory do niemieckiego Bundestagu 27 września i referendum nad traktatem lizbońskim 2 października.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «