Powstał poruszający katalog wojennych dźwięków
Przez ponad 15 lat Francesco Lotoro zbierał muzykę spisaną przez ofiary Holokaustu. W jego kolekcji są 4 tys. utworów. Melodie były spisywane na świstkach, kartonach, a nawet na papierze toaletowym. Lotoro stworzył pierwszy spis wojenno-więziennej twórczości muzycznej.
"Próbuję nadać temu jakiś muzyczny sens. To nie są tylko zapisane świstki papieru. Tę muzykę należy grać, śpiewać i jej słuchać" - tłumaczy Lotoro. W poszukiwaniu nowych utworów podróżował po całym świecie, zaglądając nawet do najmniejszych antykwariatów. W jednym z praskich odnalazł operę Rudolfa Karola, którą ten spisał na rolce papieru toaletowego.
Większość utworów z kolekcji spisali żydowscy muzycy, mieszkańcy getta Theresienstadt (Terezin), gdzie Niemcy pozwalali trzymać instrumenty muzyczne. Namiastki życia kulturalnego w Theresienstadt posłużyły nazistom do stworzenia iluzji "wzorcowego getta" - oficjalnego wizerunku, prezentowanego światu w filmach propagandowych i podczas wizyt komisji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.
W kolekcji Lotoro znalazły się także więzienne dzieła walczących na Pacyfiku Amerykanów, którzy trafili do obozów japońskich, jak i Niemców, którzy - złapani przez Sowietów - trafili na Syberię.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!