Władze chińskiego parku dzikich zwierząt w Harbinie postawiły na krwawą rozrywkę. Za ok. 15 zł można rzucić tygrysom żywą kurę, a za 600 zł - całego cielaka. Przerażone zwierzęta są wyrzucane z ciężarówki wprost do tygrysich paszcz.
Na pojawiające się w internecie kolejne filmy odwiedzających park turystów zareagowały niedawno brytyjskie organizacje ekologiczne. Złożyły nawet oficjalny protest przeciwko takiej "rozrywce".
"Tygrysy mają być niedługo wypuszczone na wolność i chcemy, by radziły sobie jak te urodzone w dziczy" - tłumaczą się jednak władze parku w Harbinie. To największy
ośrodek rozrodczy tygrysów syberyjskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|