Dziennik Gazeta Prawana logo

Tygrysy giną, bo robi się z nich wino

11 czerwca 2008, 00:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bank Światowy włączył sie wczoraj w akcję ochrony tygrysów. Liczba tych pięknych drapieżników spadła w ostatnich latach do zaledwie czterech tysięcy. Między innymi dlatego, że robi się z nich...wino - pisze DZIENNIK.

Władze BŚ sfinansują programy walki z kłusownictwem, które zostaną wdrożone w trzynastu krajach południowo-wschodniej Azji, m.in. w Kambodży, Laosie, Chinach, Tajlandii oraz Indiach.

"Nie możemy dopuścić do tego, by te drapieżniki wyginęły. Ich przetrwanie jest tak samo ważne, jak powstrzymanie zmian klimatycznych" - powiedział szef BŚ Robert Zoellick.

To właśnie w południowej i wschodniej Azji jeszcze na początku XX w. dziko żyło ponad 100 tys. tygrysów. Zostały jednak zdziesiątkowane dla skór i kości. W Chinach do dziś produkuje się, choć to nielegalny proceder, za który grożą surowe kary, tzw. tygrysie wino. Kości drapieżników zalewa się ryżowym winem - taka mikstura po wypiciu ma dawać nadludzką siłę i sprawność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj