Ten tragiczny bilans zwiększa się każdego tygodnia. ONZ cenia, że bezpośrednio zagrożone jest życie ok. 12 mln osób. Tymczasem udzielana pomoc jest niewystarczająca.

Klęski suszy i głodu nawiedziły przede wszystkim Somalię, ale także Etiopię, Kenię, Dżibuti, Sudan i Ugandę.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun zaapelował o zebranie w trybie pilnym 1,6 mld dolarów tylko na pomoc dla Somalii, w której - jak powiedział - "dzieci i9 dorośli umierają każdego dnia w zastraszającym tempie". "Zwłoka spowoduje dalsze ofiary" - dodał i poinformował, że agencje ONZ otrzymały zaledwie połowę sum zadeklarowanych przez przywódców światowych na programy pomocy.

W poniedziałek na nadzwyczajnym posiedzeniu zbiera się w Rzymie ONZ-towska Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Na krótko przed rozpoczęciem obrad grupa 30 znanych osobistości z całego świata wezwała kraje członkowskie FAO do zadeklarowania sum pomocy i dostarczenia jej "bez zwłoki i bez wybiegów". Wśród sygnatariuszy listów znaleźli się m. in. piosenkarz Bob Geldof, brytyjski aktor i reżyser Stephen Fry oraz aktorka Kristen Scott Thomas.

Tematem obrad w Rzymie będzie także problem wzrostu cen żywności na całym świecie i dystrybucji pomocy na terenach objętych walkami, jak np. w Somalii.

Założona przez piosenkarza Bono organizacja pozarządowa One zaapelowała w internecie do przywódców światowych o wywiązanie się z deklaracji pomocy głodującym mieszkańcom Afryki. Apel podpisało ponad 37 tys. osób.