Najliczniejszą grupę stanowią Holendrzy - tych na pokładzie samolotu było 154. Z informacji publikowanych przez tamtejsze media wynika, że wśród ofiar był m.in. członek I Izby Parlamentu, senatu, Willem Witteveen z partii (PvdA) oraz profesor i renomowany ekspert w sprawach AIDS Joep Lange - miał podróżować wraz setką innych pasażerów na międzynarodową konferencję na temat epidemii AIDS. Rozpoczyna się w weekend w Melbourne, w Australii.
Zginął także Regis Crolla, który zaledwie kilka godzin wcześniej opublikował na Instagramie zdjęcia biletu z notką "Jestem takie podekscytowany". Przed Kuala Lumpur leciał na Bali. Do tej pory pod informacją pojawiło się 8 tys. wpisów. "Szerokich lotów. Spoczywaj w pokoju" - głosił jeden z nich.
Wiadomo, że na pokładzie zestrzelonego samoloty Malaysian Airlines były też dzieci.
mówi dziennik.pl Małgorzata Woźniak-Diederen, tłumaczka języka niderlandzkiego, która od 22 lat mieszka w Holandii.
- wylicza.
Dlaczego lecieli do Kuala Lumpur, tego nie wiadomo. -- wyjaśnia Małgorzata Woźniak-Diederen.
Dzieci na pokładzie boeinga 777 było łącznie 80. Wśród nich, jak podaje angielska prasa m.in. 12-letnia Maslin, jej 8-letni brat Otis i 10-letnia siostra Evie. Podróżowali razem z swoim dziadkiem Nickiem Morrisem do Australii. Rodzice zdecydowali się zostać w Amsterdamie jeszcze kilka dni.
Patolog z "grabarzem" na pokładzie
Nie są jeszcze znane nazwiska i narodowość 41 pasażerów malezyjskiego samolotu, jak wynika z ostatnich danych Malaysian Airlines. W tej chwili wiadomo, że zginęło także 43 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 Indonezyjczyków, a także obywatele Wielkiej Brytanii - 9, Niemiec - 4, Belgii - 4, Filipin -3, Kanady - 1.
Kim byli? To m.in. patolog Roger Guard z żoną Jill z Australii, Glenn Thomas, specjalista ds. współpracy z mediami Światowej Organizacji Zdrowia, studentka uniwersytetu w Melbourne, agent nieruchomości z Viktorii i jego żona, będąca specjalistą od zarządzania, zakonnica Filomena z Sydney. Było też dwóch fanów drużyny New Castle, którzy spieszyli do Nowej Zelandii na jeden z meczów.
Jeden z nich to John Alder - mężczyzna po 60-tce, nazywany "Grabarzem". Przydomek zyskał dzięki temu, że zawsze na rozgrywkach pojawiał się w krawacie. Miał przy tym nie opuścić żadnego meczu od 1973 roku, podróżując za swoją drużyną po całym świecie. Podróżował do Kuala Lumpur razem z innymi fanem – 28-latkiem, najprawdopodobniej z Liamem Sweeney.
Samolot Malaysian Airlines leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Spadł około 50 kilometrów przed granicą ukraińsko-rosyjską.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nie polecieli, bo zabrakło miejsc w samolocie. "Czuję, jakbym dostała drugą szansę" >>>