Należy przyjrzeć się działalności biznesmena Igora Kołomojskiego - zwraca uwagę wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Niewierow. Jak dodaje, ukraiński oligarcha jest właścicielem linii lotniczych, może wpływać na pracę kontrolerów lotów i dysponuje własną armią.

Wiceszef Dumy Państwowej podkreśla, że Igor Kołomojski ma ogromny wpływ na służby kontroli lotów w Dniepropietrowsku. - To te służby, które prowadziły tragiczny lot malezyjskiego samolotu - zaznacza deputowany Siergiej Niewierow w rozmowie z telewizją Zviezda. Rosyjski polityk radzi, aby osoby prowadzące śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy malezyjskiej maszyny zainteresowały się, gdzie był i co robił Kołomojski w dniu tragedii. Zwraca się też do USA i państw Unii Europejskiej, żeby wzięły pod uwagę fakt dysponowania przez ukraińskiego oligarchę własną armią.

On ma czołgi, wozy bojowe, samoloty i systemy rakietowe - przekonuje Niewierow.

Rosja twierdzi, że samolot został zestrzelony przez ukraińską armię. Mają o tym świadczyć zdjęcia satelitarne i zapisy urządzeń monitorujących przestrzeń powietrzną.