Rosji nie czeka koniec świata - twierdzą rosyjscy ekonomiści. Jednak w ich opinii, bardzo poważny kryzys gospodarczy może zachwiać podstawami państwa. Profesor Siergiej Gurijew wiąże przyszłość gospodarczą Rosji z jakością jej kontaktów z Zachodem.

Według Gurijewa, jeśli utrzymają się zachodnie sankcje, a ceny ropy na światowych giełdach będą spadać, to pieniądze w rosyjskim budżecie skończą się za rok. Nie nastąpi jednak żaden koniec świata - tłumaczy ekspert w rozmowie z telewizją "Deszcz". Przeżyliśmy już kilka kryzysów gospodarczych, to nie koniec świata, lecz jedynie trzeba będzie żyć inaczej - dodaje Gurijew. Zaznacza jednocześnie, że Rosjan czeka spadek wynagrodzeń, wzrost podatków i mnóstwo wyrzeczeń. Obecnie rosyjski rubel pobił wszelkie rekordy spadków, a ceny ropy, mające wpływ na wielkość budżetu państwa, również wciąż spadają.

ZOBACZ TAKŻE: Putin jedzie do Mediolanu. Wywoła międzynarodowy skandal?>>>