Rosyjskie służby udaremniły przemyt 600 ton unijnego mięsa. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego powiadomiła już o tym Komisję Europejską. Nielegalny towar miał pochodzić między innymi z Polski.

Na ślad kontrabandy wpadli celnicy w porcie Ust - Ługa nad Zatoką Fińską. W paczkach oznaczonych jako marmolada, guma do żucia i mrożone grzyby znaleźli surowiec mięsny. Ponieważ towar pochodził z krajów Unii Europejskiej, które objęte są embargiem, został zatrzymany i najprawdopodobniej zostanie zniszczony. Kontrabanda dotarła do Rosji z portów w Rotterdamie, Antwerpii i Hamburgu.

Produkty mięsne - według rosyjskich inspektorów - pochodzą z: Polski, Niemiec, Holandii i Belgii. Rosja w sierpniu wprowadziła zakaz wwozu produktów spożywczych, w tym warzyw, owoców, nabiału i mięsa z krajów Unii Europejskiej. Embargo jest odpowiedzią Moskwy na unijne sankcje, wprowadzone w związku z aneksją Krymu. 

ZOBACZ TAKŻE: Rosja bije w UE nowymi sankcjami>>>