Prezydencki doradca Roman Kuźniar przekonuje, że w Brukseli zapadły korzystne dla Polski decyzje w sprawie ochrony klimatu. Europejscy przywódcy zgodzili się na 40-procentową redukcję emisji CO2 przez gospodarki Unii do 2030 roku.

Roman Kuźniar stwierdził w radiowej Jedynce, że Polska będzie powoli odchodzić od węgla i przestawianie się na niekonwencjonalne źródła energii jest konieczne.
Polska premier mówiła w nocy dziennikarzom w Brukseli, że utrzymaliśmy darmowe emisje CO2 na poziomie 40 proc. Ewa Kopacz wyjaśniła, że wygasały one w 2019, a nam udało się przedłużyć te darmowe emisje do 2030 roku.

Prezydencki doradca podkreślił, że teraz Polskę czeka dużo pracy z dostosowaniem się do celów postawionych przez Unię. Nie możemy odkładać w nieskończoność potrzebnych inwestycji - zaznaczył. Zgodnie z porozumieniem zawartym w Brukseli, w realizacji celów klimatycznych będą brane pod uwagę uwarunkowania każdego z krajów. "Każdy kraj będzie uczestniczył (w realizacji celów) zgodnie ze swoim możliwościami - mówił szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. 

ZOBACZ TAKŻE: Kompromis w Brukseli. Kopacz: Dostaliśmy na maksa>>>