Niezależnie od powodzenia negocjacji obszary zawojowane przez wspieranych z Rosji separatystów będą się nadal cieszyć dużą samodzielnością. Moskwa nie zamierza formalnie przyłączać samozwańczych republik, a zatem to liderzy separatystów muszą myśleć o tym, jak ich parapaństwa będą funkcjonować.

Spotkanie w formacie normandzkim, czyli z udziałem przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy, rozpoczęło się w Mińsku wczoraj wieczorem. Rezultaty rozmów nie były znane przed zamknięciem tego numeru DGP, ale kremlowska agencja TASS podała, powołując się na anonimowe źródło, że eksperci przygotowujący szczyt uzgodnili zawczasu reguły zawieszenia broni i procedurę wycofania ciężkiego sprzętu z linii rozgraniczenia obu stron konfliktu. Tygodnik "Dzerkało Tyżnia" opublikował z kolei listę propozycji, z jakimi na Białoruś pojechali liderzy Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych.

Jest grupa ludzi starszych, którzy sobie zwyczajnie nie radzą. Syn, który został w Doniecku, opowiadał mi, że często spotyka pod sklepami staruszków, którzy proszą już nie o pieniądze, ale o sto gram taniej kiełbasy - mówi nam Nadija, którą wojna zmusiła do ucieczki do Polski. Znacznie wzrosła liczba przestępstw. Porządku pilnuje coś w rodzaju policji, więc anarchii w czystej postaci tam nie zobaczymy - zastrzega Butczenko. Ale liczba uzbrojonych ludzi, często z kryminalną przeszłością, sprawia, że po zmroku ulice wymierają. Sytuacji nie poprawia istnienie licznych grup, które odmawiają podporządkowania się samozwańczym władzom, zwłaszcza w ŁRL.

Funkcjonują za to podstawowe służby publiczne. Z ulic Doniecka wywożone są śmieci, kursują marszrutki (mikrobusy będące tu podstawą transportu publicznego), działają szkoły - częściowo na podstawie ukraińskiego, a częściowo rosyjskiego programu nauczania. Pracują szpitale i przychodnie, choć w regionie jest problem z lekarstwami. Działają dwa kina i opera. Są natomiast problemy z wodą pitną. Ludzie ze względu na awitaminozę mają osłabioną odporność. Serwis Gorlovka.ua pisze o epidemii grypy żołądkowej. W celu zapobiegania infekcjom żołądkowym prosimy mieszkańców, by nie pili nieprzegotowanej wody ani nie myli w niej zębów. Wodę należy gotować co najmniej przez pięć minut. Umyte naczynia trzeba przepłukać przegotowaną wodą - radzi rada miejska Gorłówki, w której przed wojną mieszkało ćwierć miliona ludzi.

ZOBACZ TAKŻE: Najświeższe wiadomości z frontu w Donbasie>>>