Ambasador Lippert przeszedł trwającą ponad dwie i pół godziny operację. Napastnik ugodził dyplomatę nożem rozcinając mu policzek i nadgarstek. Doktor Chung Nam-sik ze szpitala uniwersyteckiego Yonsei powiedział, że stan ambasadora jest stabilny. W czasie operacji założono mu na twarzy aż 80 szwów. Operacja przebiegła pomyślnie. Pacjent jest w stanie stabilnym i przebywa obecnie pod opieką lekarzy i pielęgniarek - dodał.

Jak poinformowano, jeśli rany byłyby głębsze o centymetr lub dwa, spowodowałoby to bezpośrednie zagrożenie życia ambasadora Lipperta. Napastnikiem okazał się koreański nacjonalista, 55-letni Kim Ki-jong. W 2010 roku starał się zaatakować ambasadora Japonii, za co otrzymał wyrok w zawieszeniu. W tym tygodniu na Półwyspie Koreańskim rozpoczęły się wspólne manewry sił Korei Południowej i USA.

ZOBACZ TAKŻE: Ambasador Rosji: Komorowski zaproszony do Moskwy. Bez odpowiedzi>>>