Belgijska policja zainteresowała się drewnianą skrzynią płynącą Kanałem Alberta łączącym Liege i Antwerpię. W kontenerze ukryte były zwłoki 33-letniej Polki -informuje tvn24.pl. Kobieta przebywała w Belgii od "pewnego czasu". Nie miała jednak stałego adresu zamieszkania.

Jak donoszą belgijskie media, policja jest już na tropie zabójczy kobiety. Sekcja wykazała bowiem, że przyczyną śmierci były rany kłute. 

ZOBACZ TAKŻE: Polka zgwałcona w Indiach. Podróżowała razem z dzieckiem>>>