Sformułowanie to pojawiło się na ekranach dwukrotnie. Jego użycie spotkało się z natychmiastową reakcją polskiej ambasady w Pradze oraz Polaków mieszkających w Czechach. Jak powiedziała Polskiemu Radiu ambasador Grażyna Bernatowicz, czeska telewizja szybko przyznała się do błędu i przeprosiła za niego.

Treść protestu i przeprosin można znaleźć na stronie internetowej polskiej ambasady w Pradze. W przeprosinach przesłanych przez czeską telewizję można przeczytać, że za błąd jest odpowiedzialna młoda redaktorka, która dopiero przyucza się do pracy. Po przesłaniu pisma redakcja usunęła ze swojego internetowego archiwum materiały zawierające nieprawdziwe sformułowanie.