Donald Trump postanowił podzielić się swymi wrażeniami odnośnie programu "Morning Joe", które prowadzą wspólnie Mika Brzezinski oraz Joe Scarborough - prywatnie narzeczeni. Prezydent, słynie z tego, że nie oszczędza adwersarzom słów krytyki na Twitterze, tym razem zdecydował się na  frontalny atak.

Najpierw skrytykował program, o którym słyszał, że w jego trakcie źle mówiono o nim. Zapewnił, że już go nie ogląda. Samą Brzezinski nazwał per Szalona Mika o niskim ilorazie inteligencji (low I.Q. Crazy Mika), zaś jej partnera określił jako Psycho Joe. Następnie napisał, że w okolicy sylwestra przez trzy wieczory z rzędu Brzezinski i Scarborough namawiali go w jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie, by pozwolił im się do niego przyłączyć. Zadeklarował, że odmówił. Ale dodał też coś, co zbulwersowało opinię publiczną i media w USA. Pisząc o Mice Brzezinski, stwierdził: Poważnie krwawiła z rany po liftingu twarzy (She was bleeding badly from a face-lift).

Brzezinski nie czekała długo z ripostą, ale zamiast słów użyła obrazu. Zamieściła na Twitterze zdjęcie reklamy płatków do mleka, która wykorzystuje hasło: Z myślą o małych rączkach (Made for little hands). To ewidentne uderzenie w czuły punkt Trumpa, który od lat zmaga się z kpiącymi komentarzami na temat rozmiaru jego rąk. Jeszcze przed uzyskaniem nominacji Republikanów w wyborach prezydenckich, po tę samą broń sięgnął rywal Trumpa, senator Marco Rubio z Florydy. - Wiecie, co mówi się o mężczyznach, którzy mają małe dłonie...? Nie można im ufać - mówił, ale jego aluzja była aż nadto czytelna. Odniósł się do niej sam Trump, który zapewniał, że po pierwsze jego dłonie nie są małe, a to, co poza nimi miałoby być małe (w domyśle: przyrodzenie), jest w najlepszym porządku.

Na twitta Trumpa, obraźliwego wobec Miki Brzezinski, zareagowała m.in. senator Lindsey Graham z Południowej Karoliny, która napisała, że taki wpis nie przystoi temu urzędowi i uosabia nie wielkość Ameryki, ale to, co jest nie tak z jej polityką. Rzecznik NBC News Mark Kornblau napisał zaś wprost: Nigdy nie wyobrażałem sobie dnia, w którym powiem sobie: To poniżej mojej godności, by odpowiadać Prezydentowi Stanów Zjednoczonych. MSNBC wydało oświadczenie, w którym stwierdza, że to smutny dzień dla Ameryki, w którym prezydent traci czas na kłamstwa, ataki i obrażanie na Twitterze, zamiast zajmować się swoją pracą.

Narzeczony Miki Brzezinski zaś podał dalej wpis dziennikarza CNN (stacji wielokrotnie atakowanej przez Trumpa), który do wpisu prezydenta odniósł się w ten sposób: Skojarzyło mi się: Jak idzie akcja FLOTUS (Pierwszej Damy USA) przeciwko poniżaniu w sieci?