Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump idzie na wojnę z mediami. "Włączam telewizję i widzę chaos i jeszcze raz chaos!"

17 lutego 2017, 06:47
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Konferencja prasowa Donalda Trumpa
Konferencja prasowa Donalda Trumpa/PAP/EPA
Prezydent USA Donald Trump podczas konferencji prasowej w czwartek stanął w obronie pracowników swej administracji, która, jak ocenia, pracuje znakomicie, skrytykował natomiast „media głównego nurtu” za przedstawianie fałszywego obrazu jego działalności.

Czwartkowa, półtoragodzinna konferencja prasowa była najdłuższym spotkaniem prezydenta Trumpa z przedstawicielami w ciągu pierwszych 27 dni sprawowania przez niego urzędu. Spotkanie miało charakter raczej konfrontacji.

Niecały miesiąc prezydentury Trumpa w amerykańskich „mediach głównego nurtu” zdominowały doniesienia o intrygach w Białym Domu, konfliktach z Meksykiem, a nawet z sojusznikami Ameryki takimi jak Australia; batalie prawne po wydaniu przez Trumpa antyimigracyjnego rozporządzenia wykonawczego, dymisja Michaela Flynna ze stanowiska doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego i rewelacje dziennika "The New York Times" o częstych kontaktach osób z najbliższego otoczenia prezydenta Donalda Trumpa z przedstawicielami władz Rosji.

– zauważył, nie kryjąc oburzenia prezydent Trump. - podkreślił. Po poprzedniku "odziedziczyłem bałagan. Bałagan w kraju i na świecie” – narzekał.

Prezydent zaskoczył dziennikarzy swym atakiem na media, ponieważ czwartkowa konferencja prasowa formalnie została zwołana w celu przedstawienia nowego kandydata na stanowisko ministra pracy. Pierwszy kandydat Trumpa na to stanowisko Andrew Puzder, szef sieci jadłodajni szybkiej obsługi, wycofał swoją kandydaturę po tym, gdy kilku Republikanów zapowiedziało, iż nie mają zamiaru głosować za zatwierdzeniem tej nominacji.

Prezydent Trump rozpoczął konferencję od krótkiego przedstawienia nowego kandydata na stanowisko ministra pracy, po czym przez 30 minut wyliczał osiągnięcia swej administracji, by następnie napiętnować media i "autorów przecieków", którzy wyrządzili, jak ocenił, wielkie szkody społeczeństwu amerykańskiemu.

Odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy o przecieki dotyczące kontaktów jego doradców z władzami Rosji, Trump stwierdził, że „przecieki jako takie były prawdziwe, jednak informacje w nich zawarte fałszywe", co dało powód do dalszych spekulacji w mediach.

Utyskiwania na mijanie się z prawdą w przypadku dziennikarzy, nie przeszkodziło Donaldowi Trumpowi w kilkakrotnym podaniu niezgodnej z prawdą informacji, że jego zwycięstwo wyborcze w kolegium elektorskim było największe od czasów Ronalda Reagana. W rzeczywistości, Demokraci: Bill Clinton, Barack Obama, a także Republikanin George H. Bush otrzymali w istocie więcej głosów elektorskich niż Donald Trump w 2016 r.

Filipika Trumpa i jego oskarżenia wobec środków społecznego przekazu wywołała protesty nawet mediów z reguły przychylnych Trumpowi, jak chociażby konserwatywna sieć telewizyjna Fox News.

W swoim monologu, który John Bussey, zastępca redaktora naczelnego dziennika "The Wall Street Journal" nazwał "strumieniem świadomości", Trump nie szczędził ostrych słów takim mediom głównego nurtu, jak sieć telewizyjna CNN, dziennik "The New York Times", a nawet uchodząca "za probierz dziennikarskiej rzetelności" BBC. Dostało się nawet konserwatywnemu dziennikowi "The Wall Street Journal" wydawanemu przez sojusznika Trumpa, magnata medialnego Rupperta Murdocha.

Trump nazwał "skandalicznymi" i "hańbiącymi" doniesienia tego dziennika o tym, że szefowie amerykańskich agencji wywiadowczych nie przekazują prezydentowi wszystkich informacji w obawie, by nie przedostały się one w niepowołane ręce. Taka informacja została opublikowana przez "WSJ" w czwartek.

Zdaniem prezydenta fabrykowanie newsów i rozpowszechnianie "fałszywych informacji" jest inicjowane przez jego przeciwników politycznych, którzy nie mogą pogodzić się ze swą przegraną w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.

Trump poskarżył się także, że cokolwiek zrobi, jest to przedstawiane w krzywym zwierciadle przez media. Źle, gdy chce dogadać się z Rosją, tak jak postulowała Hillary Clinton, i źle także, gdy zdecydowanie zareaguje na prowokacje Rosji. – zadeklarował Trump podczas konferencji. – podkreślił dwukrotnie.

Jak argumentował, takie sfabrykowane wiadomości paraliżują go i powodują, że nie jest w stanie podjąć właściwych działań wobec Rosji. Zapytany o ostatnie prowokacje rosyjskie: obecność rosyjskiego okrętu szpiegowskiego na wodach międzynarodowych przy wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych czy też rozmieszczenie rakiet samosterujących krótkiego zasięgu, co jest pogwałceniem układu o likwidacji pocisków rakietowych średniego i krótszego zasięgu z 1987 r. (INF), Trump odparł: .

Trump poskarżył się także, że cokolwiek zrobi, jest to przedstawiane w krzywym zwierciadle przez media. Źle, gdy chce dogadać się z Rosją, tak jak postulowała Hillary Clinton, i źle także, gdy zdecydowanie zareaguje na prowokacje Rosji.

Trump po raz pierwszy przyznał, że to on sam zażądał rezygnacji swojego doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, którego nazwał przy tym "wspaniałym człowiekiem. – zaznaczył Trump. Rezygnacja stała się nieuchronna – wskazał – ponieważ gen. Flynn wprowadził w błąd wiceprezydenta-elekta, a potem nawet o tym nie pamiętał". – wyjaśnił Trump.

Opinię prezydenta o szkodliwości przecieków podziela przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan. Podczas spotkania z dziennikarzami w czwartek, wyraził on opinię, że liczne, nękające administrację Trumpa przecieki, w szczególności zaś przecieki ze źródeł tajnych, powinny być przedmiotem śledztwa kryminalnego, a osoby odpowiedzialne za ujawnienie takich informacji ukarane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj