Policjanci dali więźniowi ciasto z... haszyszem
Ciasto, przygotowane dla więźniów policyjnego aresztu w holenderskiej miejscowości Goes, na pierwszy rzut oka wyglądało zwyczajnie. Gdy jednak kawałek smakołyku zjadł aresztant podejrzany o uprawę konopi indyjskich, okazało się, że w cieście znajduje się... haszysz.
- Koniec z uzależnieniem od narkotyków
- Sosy i zupy z mleka kobiety
- Piłkarze Zagłębia Lubin przyłapani z narkotykami
- Polscy pływacy palili "trawkę"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tego ciasta nie powinno się podawać aresztantom. Zrobione jest między innymi z haszyszu" - upomniał holenderskich policjantów hodowca konopi. Oczywiście zapewnił policję, że on sam połknął tylko kawałeczek.
Zaskoczeni funkcjonariusze szybko sprawdzili skład ciasta i przyznali się do pomyłki. "Ciasto z haszyszem zostało wcześniej skonfiskowane i ktoś nieopatrznie położył je w lodówce obok porcji lunchu dla aresztantów. Potem smakołyk z narkotykiem przypadkowo trafił do aresztanta, gdy rozdawano lunch" - tłumaczą policjanci.
Co się stało z narkotykowym ciastem? To, czego nie zdążył zjeść aresztant, z powrotem trafiło do policyjnej lodówki. Tym razem, jak zapewniają policjanci, na inną półkę niż posiłki dla aresztantów, by ktoś, przez pomyłkę, znów nie najadł się ciasta z narkotykiem.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!