Schwytanie Żupljanina zdążyło już potwierdzić biuro prokuratora w oenzetowskim trybunale do spraw zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii. To sukces - jego nazwisko wymieniane jest obok oskarżonych o zbrodnie wojenne Ratko Mladicia i Radovana Karadżicia.

Ale potem przyszła niespodzianka. Podczas przesłuchania przed sądem w Belgradzie mężczyzna powiedział, że zaszło nieporozumienie. Naprawdę nazywa się Branislav Vukadin i pochodzi z miasta Baczka Palanka.

Jeszcze dziś sprawa ma być wyjaśniona. Śledczy niecierpliwie czekają na wyniki badań próbki DNA, którą natychmiast pobrano od oskarżonego. Porównywane są też jego odciski palców.

Żupljanin jest oskarżony o mordowanie ludności muzułmańskiej i chorwackiej, czego dopuścił się jako szef służb bezpieczeństwa w Banja Luce w Bośni. Oenzetowski trybunał w Hadze oskarża go o nadzorowanie kierowanych przez Serbów więzień.