Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Polański: Berlusconi pozdrawia jak Hitler

2008-11-14 | Ostatnia aktualizacja: 19:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Uśmiech klauna", "wydaje się maską" i "pozdrawia jak Hitler" - takimi mocnymi słowami reżyser Roman Polański określił w wywiadzie dla "La Repubbliki" premiera Silvio Berlusconiego. I przyznał, że nie rozumie Włochów. "Waszym bohaterem zawsze jest cwaniak" - stwierdził Polański.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Berlusconi rzuca wyzwanie każdej normie, każdej regule, będącej u podstaw funkcjonowania państwa. To zdumiewające" - mówił reżyser w wywiadzie dla dziennika "La Repubblica". Polański przyjechał do Turynu na festiwal filmowy, na którym będą pokazane jego najlepsze filmy.

"Od kiedy mieszkałem w Rzymie 30 lat temu, martwi mnie to, że waszym bohaterem narodowym, od literatury po kino, zwłaszcza zaś w kinie, jest zawsze jakiś cwaniak" - podkreślił reżyser. "Drobni oszuści, nieuczciwi spryciarze. Włosi kochają takich drani. Trącają się łokciami i mówią: <patrz, ale on ich wszystkich wykiwał>"- powiedział Roman Polański.

"Nie wiem, czy to dziedzictwo imperium rzymskiego, ale jest to groźne" - przyznał. "W każdej kulturze jest postać po trosze łajdaka i kanalii, ale nigdy w takim wymiarze, jak we Włoszech" - ocenił.

"A teraz wybraliście króla cwaniaków, takiego jak Toto"- dodał Polański, przywołując słynnego włoskiego aktora komediowego z Neapolu, który grał zawsze role sympatycznych spryciarzy.

Z uznaniem wypowiedział się natomiast o prezydencie Francji Nicolasie Sarkozym. Według niego, jest to pierwszy od lat polityk, który nie martwi się o reelekcję od dnia swego wyboru. "Kiedy mówi, rozumieją go także moje dzieci. Wydaje się, że kieruje się on za zdrowym rozsądkiem, który większość polityków porzuciła" - zauważył.

Roman Polański powiedział, że bardzo niepokoi go "wiatr prawicy, który wieje w Europie". Mówiąc o swych rozmowach z młodymi Niemcami, Polakami i Francuzami, wyraził opinię, że pokolenie to nie wie już, co to był nazizm i kim był Józef Stalin. "Próbowałem wytłumaczyć, ale zdałem sobie sprawę z tego, że to daremne"- wyznał.

Zapytany o to, z którego ze swych filmów jest najbardziej dumny, odparł, że z "Pianisty".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«