Zabił za molestowanie córki. Bohater?
Przez rok próbował przekonać litewskie władze, by zajęły się szukaniem pedofila, który molestował jego czteroletnią córeczkę. Ale nikt - ani sąd, ani politycy - nie chciał mu pomóc. Teraz szuka go policja. Podejrzewa, że sam wymierzył sprawiedliwość. Ludzi, których wskazywał jako podejrzanych, zamordowano. Litwini widzą w nim bohatera.
- Aresztują biskupa za pornografię dziecięcą
- Nagie zdjęcie 10-letniej Shields w galerii
- Niemcy rozbili gang pedofilów
- Pedofilska reklama to skandal jakich mało
- Litwini kryją mordercę pedofila?
- Ksiądz deprawował dzieci i dostał pięć lat
- Znaleźli ciało pogromcy pedofilów
- Poseł PiS wspiera brata pedofila
- Morderca pedofilów bohaterem Litwy
- Obrońca Polańskiego oskarżany o pedofilię
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poszukiwania Drasiusa Kedysa, podejrzewanego o morderstwo sędziego z Kowna Jonasa Furmanavicziusa, który rzekomo molestował seksualnie jego czteroletnią córeczkę, trwają na Litwie od tygodnia.
Podejrzewa się, że Kedys zastrzelił również siostrę swej byłej konkubiny Violetę Naruszevicziene, która rzekomo dostarczała mężczyznom małoletnie dziewczynki, wśród nich swą siostrzenicę, córeczkę Kedysa.
Obu morderstw dokonano w poniedziałek. Drasius Kedys, podejrzewany o dokonanie linczu na domniemanych krzywdzicielach swej córeczki, jest poszukiwany nie tylko na Litwie. Rozesłano za nim międzynarodowe listy gończe.
Przed rokiem Kedys złożył skargę na policji, że jego córeczka jest molestowana. Wysłał około 200 listów z nagraniem opowiadania dziewczynki o tym, jak była molestowana. Listy skierowano m.in. do posłów, eurodeputowanych, do mediów.
Jednak ani skarga Kedysa na policji, ani też jego listy nie przekonały przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, polityków, dziennikarzy do konieczności wyjaśnienia sprawy pedofilii.
Okazało się też, że biegli jeszcze w sierpniu ustalili, że dziewczynka mówi prawdę, i potwierdzili, że była ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to prokuratura nie uznała za konieczne przesłuchania osób, którym Kedys zarzucał popełnienie przestępstwa.
Sprawa ta zbulwersowała litewskie społeczeństwo, dzieląc je na dwa obozy. Jedni widzą w Kedysie zwykłego mordercę, inni - i tych zdaje się być znacznie więcej - uważają, że Kedys postąpił słusznie, przy czym ujawnił nagą prawdę o tym, jak funkcjonuje na Litwie wymiar sprawiedliwości, a także o mafijnych powiązaniach struktur sędziowskich, politycznych i innych.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!