Pomodlą się o... choroby dla dziennikarek
Trzy odeskie dziennikarki rozwścieczyły prawosławną cerkiew. Opublikowały w prasie "cennik usług", świadczonych przez duchownych. Ci nie pozostali dłużni. Odeska eparchia (odpowiednik diecezji) poprosiła kapłanów i wiernych o modlitwę w intencji zesłania na kobiety wszelkich "bied i chorób". A na stronie cerkwi zamieszczono pełen jadu tekst.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Od dziś w monastyrach (klasztorach) Uspieńskim, św. Pantelejmona i św. Ilii będą wznoszone modlitwy do Boga, by zesłał on biedy i choroby na pozbawione rozumu oszczerczynie Jezusa: Olgę Kniaź, Switłanę Hodowenko i Lilię Feszczenko" - czytamy w artykule opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej odeskiej eparchii.
Trzy wymienione dziennikarki podpadły władzom cerkiewnym pod koniec września, kiedy umieściły w poczytnej gazecie "Siegodnia" materiał zatytułowany "Rytualne honoraria w odeskich świątyniach".Dziwiły się w nim, że świeczka, która w sklepie sprzedawana jest za 20 kopiejek, w cerkwi kosztuje całą hrywnę, a także podały szczegółowy cennik świadczonych przez księży usług.
"Według kanonów Świętej Cerkwi heretycy, odstępcy od wiary, innowiercy i bezbożnicy nie mogą zapalać świec ani modlić się w prawosławnych świątyniach. Poszukiwaczki siermiężnej prawdy Kniaź, Hodowenko i Feszczenko mogą się uspokoić (...). Kupowanie i zapalanie świec w cerkwi ich nie dotyczy, a nawet więcej - jest to dla nich zabronione" - napisał autor artykułu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!