Na Komorowskiego chce teraz głosować 46 proc. badanych, co oznacza spadek o 3 pkt. proc. Jego główny rywal, Andrzej Duda, może z kolei liczyć nadal na 26 proc. głosów; poparcie dla niego się nie zmieniło.

- Wraz ze startem kampanii wyborczej i zgłoszeniem konkretnych kandydatów dochodzi do urealnienia poparcia dla prezydenta. Poparcie dla Bronisława Komorowskiego dopóty było wysokie, dopóki nie było wiadomo, czy ktoś poważny wystartuje przeciwko niemu - komentuje w "Rzeczpospolitej" dr Jacek Zaleśny, politolog z Uniwersytety Warszawskiego. Dr Jacek Kloczkowski z Ośrodka Myśli Politycznej zauważa z kolei: - Dla części osób niemiłym odkryciem może być fakt, że prezydent popełnia sporo gaf i zachowuje się w sposób odbiegający od tego, jaki wielu Polaków uznaje właściwy dla głowy państwa.

Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Magdalena Ogórek - 5 proc. głosów, Adam Jarubas - 4 proc. i Janusz Palikot - 3 proc., przy czym każdy z kandydatów zyskał po 1 pkt. proc.

Także na 3-proc. poparcie może liczyć Janusz Korwin-Mikke (notowania się nie zmieniły). Spadek zanotował jedynie Paweł Kukiz - o 2 pkt. proc., do 1 proc. 

Sondaż przeprowadzono 13 marca na próbie blisko 720 osób.

CZYTAJ TEŻ: Bronisław Komorowski zarejestrował się w PKW. Zebrał 250 tysięcy podpisów >>>