Co Masłowska ma do powstańczego zrywu
Autorka "Wojny polsko-ruskiej..." miała stworzyć sztukę na rocznicę sierpniowego zrywu z 1944 roku. Muzeum Powstania Warszawskiego mówi, że plany wzięły w łeb po spotkaniu Doroty Masłowskiej z powstańcami. Pisarka twierdzi jednak co innego. "Nie dam rady tworzyć pod presją czasu i lepiej będzie jeśli zrezygnuję" - wyznała DZIENNIKOWI.
- Warszawiacy zapominają o Powstaniu
- Powstanie jak mecz, a powstańcy jak kibice
- Masłowska: Granie w filmie to tortura!
- Nike 2009 dla Tkaczyszyna-Dyckiego
- Sztuka Masłowskiej pojechała do Szwecji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dorota Masłowska nie zdąży z napisaniem sztuki na 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Mieszkańcy stolicy obejrzą jedynie niewielkie jej fragmenty w spektaklu, który wyreżyseruje
młody twórca Marcin Liber.
Muzeum utrzymuje, że laureatka nagrody Nike zrezygnowała z tworzenia po spotkaniu z uczestnikami powstania. Pisarka twierdzi jednak, że muzeum dało jej zbyt mało czasu na napisanie sztuki. Nie
oznacza to jednak końca ich współpracy. "Masłowska nadal pracuje nad tekstem, ale całość będzie gotowa dopiero prawdopodobnie w przyszłym roku" - twierdzi Anna
Kotonowicz, rzecznik MPW.
Sztuka Doroty Masłowskiej miała być jednym z elementów tegorocznych obchodów wybuchu Powstania Warszawskiego. Autorka "Wojny polsko-ruskiej..." pisała ją na specjalne
zamówienie Muzeum Powstania Warszawskiego.
Cały projekt nie dojdzie jednak do skutku w tym roku. Powód? Masłowska wycofała się z pisania sztuki, ponieważ - jak tłumaczy swoją decyzję - nie zdążyłaby z jej stworzeniem, a działanie
pod presją czasu spowodowałoby jedynie to, że nie osiągnie zamierzonego efektu. Stanowisko muzeum w tej sprawie jest jednak nieco inne.
"Nie będę już pisała sztuki na obchody" - mówi DZIENNIKOWI Dorota Masłowska. "Muzeum zwróciło się do mnie z tą prośbą w maju i miałam termin do 30
czerwca. Myślałam, że jakimś cudem się wyrobię. W trakcie pisania okazało się jednak, że nie dam rady tworzyć pod presją czasu i lepiej będzie jeśli zrezygnuję, bo nie osiągałam
zamierzonego efektu" - wyjaśnia.
O czym miał być tekst? Nieoficjalnie mówiło się, że za inspirację miał posłużyć Masłowskiej utwór Davida Bowie "Warszawa". Ale sama pisarka nie potwierdza tego i
nie potrafiła nam dokładnie wyjaśnić o czym miałby traktować tekst. "Chciałam, aby moja sztuka była obrazem tego, jak w obecnych czasach nie potrafimy przeżywać historii i pokazać
w jaki sposób język współczesny odwraca nas od wydarzeń, które działy się podczas powstania" - opowiada o niedoszłym dziele Dorota Masłowska.
Zobacz, jak David Bowie wykonuje utwór "Warszawa"
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!