Dziennik Gazeta Prawana logo

Skatowany w Szkocji Polak walczy o życie

12 października 2007, 15:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest w stanie krytycznym. Lekarze robią wszystko, by skatowany Polak nie zmarł, a szkocka policja szuka napastnika. Ma już jego portret pamięciowy. Mężczyzna został pobity tylko dlatego, że jest Polakiem - nie mają wątpliwości śledczy.

Było ciemno, ale ktoś widział moment napadu i zapamiętał bandytę. Wiadomo, że poszukiwany człowiek jest wysoki i dobrze zbudowany, ma ponad 180 cm wzrostu i krótkie, ciemne włosy. Nosił też ciemne ubranie i - jak podał świadek, który słyszał kłótnię obu mężczyzn - mówił z silnie szkockim akcentem.

Śledczy nie mają wątpliwości - 22-letni robotnik o mało nie stracił życia tylko dlatego, że jest Polakiem. Tak wynika z podsłuchanej przez świadków kłótni obu mężczyzn.

Napastnik zmasakrował Polaka i zostawił na ulicy, całego we krwi. Choć pobity bardzo szybko trafił do szpitala, lekarze od sobotniej nocy cały czas walczą o jego życie. Mężczyzna ma wstrząs mózgu i uszkodzone narządy wewnętrzne. Tyle wiadomo. Lekarze nie potrafią powiedzieć, czy i kiedy może wrócić do zdrowia.

Policja otoczyła kordonem rejon Pilrig Street i Pilrig Heights, gdzie znaleziono skatowanego Polaka, i dom po domu szuka świadków napadu. Próbuje też skontaktować się z rodziną ofiary w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj